Archiwum kategorii: Prace mgr

prace magisterskie i licencjackie z psychologii

Psychologiczny wymiar płci – tożsamość płciowa

podrozdział pracy mgr

Płeć należy do najbardziej uniwersalnych podstaw klasyfikacji ludzi. Jest jednym z istotniejszych czynników decydujących o autopercepcji i sposobie spostrzegania innych ludzi. Tożsamość płciowa w istotnym stopniu partycypuje w konstytuowaniu „ja”, nadając mu męski czy kobiecy charakter. Jest ona powszechną i prawdopodobnie najbardziej stabilną formą tożsamości społecznej człowieka.

Istnieją trzy aspekty tożsamości kobiet i mężczyzn: poczucie tożsamości, autokoncepcja i zachowanie, w kontekście których tożsamość definiuje się jako strukturę przeżyć, wiedzy i zachowań, które pozostają ze sobą w określonych związkach, i których treść decyduje o szczególnym psycho-społecznym stylu jednostki.

Poczucie tożsamości składa się z dwóch rodzajów. Pierwszy rodzaj to przedwiedza, oswojenie się ze sobą, oczywistość własnego istnienia, drugi – to zasób wiedzy człowieka na temat osobistych atrybutów i pozycji wśród innych ludzi, doświadczenie odrębności, integralności i stałości, mimo zmieniających się warunków.

Autokoncepcja stanowi wewnętrzny obraz cech, motywów, umiejętności, postaw i stylu działania, który jest zarówno efektem autopercepcji, jak i samooceny, będącej przekonaniem na temat wartości przysługujących osobie właściwości. Autokoncepcja wyraża się więc rodzajem przypisywanych sobie atrybutów, które mogą zostać uzewnętrznione w postaci określonej autoprezentacji w interakcjach społecznych.

Zachowanie jest potwierdzeniem „kompetencji działania”, czyli jednostkowej zdolności do wejścia w interakcję ze społecznym i materialnym środowiskiem i skutecznego stosowania w trakcie jej trwania właściwych umiejętności i środków.

Określona tożsamość płciowa jednostki jest związana z wykształceniem i odpowiednim usytuowaniem w jej strukturze „ja” schematu płci. Struktura „ja”, niezależnie od zmian związanych z wiekiem i różnic środowiskowych, jest względnie stałą charakterystyką osobowości, a schemat płci jest jej najbardziej stabilnym elementem. Schemat płci w zależności od uwarunkowań biologicznych („płeć” mózgu) i wzorców kulturowych może zajmować pozycję mniej lub bardziej centralną w strukturze „ja”. Należy sądzić, że schemat płci u kobiet ze schematem kobiecości i u mężczyzn ze schematem męskości będzie zajmował pozycję centralną w ich strukturze „ja”. Sprawia to, że jednostki te sztywno dostosowują się do obowiązujących stereotypów płci. Natomiast im pozycja schematu będzie bardziej peryferyczna (im będzie on mniej znaczący), tym jednostka w większym stopniu potrafi wykazać giętkość w zachowaniu w zależności od sytuacji, co jest charakterystyczne dla osób androgynicznych.

Tożsamość płciowa jest najczęściej definiowana jako fundamentalne, egzystencjalne poczucie czyjejś męskości lub kobiecości i akceptacja własnej płci na psychologicznym poziomie. Jest zwykle paralelna wobec płci biologicznej i potwierdza uświadomioną oraz uznaną przynależność do grupy płciowej. Jednakże nie zawsze poczucie tożsamości płciowej jest zgodne z morfologiczno – biologiczną budową ciała oraz płcią socjalną, metrykalną i prawną. Zaburzenia identyfikacji płciowej dowodzą znacznej komplikacji w zakresie związków między różnymi komponentami tożsamości.

Dualizm płciowy

wyśmienita praca mgr z antropologii kulturowej

Psychologia różnic płciowych i przeprowadzone na jej gruncie tysiące badań, opierają się na stwierdzeniu, iż światy płci różnią się istotnie i mają odmienny program rozwoju. Przy czym nie ma lepszej czy gorszej płci, każda jest inna, ma własny program rozwoju, odmienne czynności. Można zadawać pytanie, skąd pierwotnie powstały te różnice. Istnieją one w świecie przyrody i mają uzasadnienie w odmiennej roli rodzicielskiej. Przebieg ewolucji człowieka również uzasadnia późniejsze zróżnicowanie płci. Dzieje człowieka wskazują na wpływ odmienności ról obu płci, wykonywanych zadań. Tymczasem zauważa się obecnie obyczajowe zanikanie różnic między płciami w rolach społecznych, zawodowych, partnerskich. Mimo iż istnienie pewnych różnic jest niepodważalne, to jednak uzupełniający oraz wymienny charakter odmienności kobiet i mężczyzn jest coraz powszechniej uznawany i wykorzystywany.

Analizując zagadnienie „naturalnych” odmienności psychiki kobiet i mężczyzn, Kazimierz Pospiszyl zwraca uwagę na rolę i znaczenie owych różnic.

Po pierwsze, stwierdza, że istnienie kobiecych i męskich ról w życiu społecznym jest czymś absolutnie koniecznym. Role te stanowią bowiem nie tylko jeden z podstawowych namiarów socjalizacji dziecka, lecz także są głównym motorem stałego doskonalenia się człowieka, na zasadzie wzajemnego ścierania się odmienności.

Po drugie, biologia, czyli natura, wyznacza pewne modele zachowania się, które są zgodne na ogół ze społecznymi stereotypami roli kobiety i mężczyzny.

Wreszcie, wyraża pogląd, iż największym atutem człowieka jako gatunku wśród reszty istot żyjących jest możliwość zmiany natury. Przy czym człowiek może nie tylko przekształcać otaczający go świat zewnętrzny, dzięki swej inteligencji i sile woli, ale także w wyniku wielkiej plastyczności swego zachowania w zasadniczy sposób zmieniać swój świat wewnętrzny. Działalność człowieka – jego doskonalenie się jednostkowe i gatunkowe – przejawia się m.in. zarówno w zmianie „naturalnych” modeli zachowania się związanych z rolą płci, jak i w przemianie stereotypów społecznych dotyczących kobiecości i męskości. Przełamując owe stereotypy, a także pewne „naturalne” skłonności, człowiek poszerza skalę reakcji, rozszerza zakres możliwości wyrażania siebie, staje się przez to lepszy i doskonalszy.

Istnieje ponadto wiele teorii potwierdzających fundamentalność różnic płciowych. „Mężczyźni różnią się od kobiet. Obie płcie są sobie równe jedynie ze względu na wspólną przynależność do tego samego gatunku – Homo sapiens…” . Takimi słowami Anne Moir i David Jessel rozpoczynają swoją pracę „Płeć mózgu”, która opiera się na założeniu, że płcie są od siebie odmienne, ponieważ mózgi kobiet i mężczyzn różnią się od siebie. Mózg, narząd najważniejszy dla ludzkich emocji i działań, jest u płci skonstruowany odmiennie. Przetwarza on informacje w różny sposób, co daje w efekcie odmienne postrzeżenia, preferencje i zachowania. Autorzy wysuwają jednocześnie pocieszającą wizję, iż kobiety i mężczyźni mogą żyć szczęśliwiej, lepiej się rozumieć, bardziej kochać i urządzić świat z lepszym skutkiem, gdy zaakceptują swą odmienność. Będą wówczas mogli budować swoje życie na bliźniaczych, ale odmiennych filarach osobowości obu płci.

Badania nad mózgiem są niezwykle cenne dla określania odmienności płci, ale również uzupełniają koncepcje psychologiczne.

Biologiczna tożsamość kobiet i mężczyzn kształtowana jest już w okresie prenatalnym i, jak się okazuje, zależy nie tylko od dziedziczenia od ojca chromosomu X lub Y. Drugim istotnym czynnikiem jest tzw. sekrecja humoralna (wytwarzanie hormonów). Całkowity, anatomiczny rozwój mężczyzny w życiu płodowym wymaga obecności zarówno androgenów (męskich hormonów płciowych), jak i chromosomu Y, z kolei rozwój kobiety uwarunkowany jest nieobecnością androgenów i obecnością dwóch chromosomów X. Prenatalne hormony wywierają ponadto wpływ na rozwój mózgu. Sprawa jest prostsza w przypadku dziewczynek, gdyż kontynuowany jest rozwój naturalnej podstawy (wyjściowy wzór jest kobiecy). Inaczej jest w przypadku chłopców, płeć męska zależy od obecności hormonów męskich tak, że do zmiany naturalnego kobiecego mózgu na męski potrzebna jest interwencja. Proces zmiany mózgu jest efektem, podobnie jak zmiany fizyczne, interwencji hormonalnej.

Odnosząc się do terminologii stosowanej w psychologicznych badaniach androgynii: osoby androgyniczne posiadają mózg charakteryzujący się właściwościami zarówno męskimi, jak i kobiecymi; natomiast osoby typowe, to kobiety posiadające mózg z wzorem kobiecym i mężczyźni z mózgiem o wzorze męskim; jednostki, u których występuje niezgodność biologiczna mózgu i ciała, to osoby o tzw. skrzyżowanej tożsamości płciowej; z kolei mózg osób niezróżnicowanych nie posiada żadnej identyfikacji płciowej.

Ciekawe mogą okazać się badania dotyczące dziewcząt poddanych wpływowi hormonów męskich w okresie pre-, a także postnatalnym. Androgynizowane z różnych względów, w okresie płodowym dziewczęta charakteryzowały się większą, niż grupa kontrolna, skłonnością do męskich ubiorów i chłopięcych zabawek i jednocześnie wykazywały mniejsze zainteresowanie strojami kobiecymi, zabawkami typowymi dla dziewczynek. Ich tożsamość była podzielona: uważały siebie i były postrzegane przez matki jako typ dziewczyny – urwisa, wyrażały pragnienie kariery zawodowej, choć nie wykluczały możliwości małżeństwa i rodzicielstwa. U dziewcząt i kobiet androgynizowanych postnatalnie ujawniono homoseksualne fantazje i doświadczenia, a jednocześnie nie stwierdzono skłonności agresywnych, takich jakie obserwuje się u mężczyzn. Jakkolwiek wpływ androgenów (hormonów męskich) prenatalnych nie powoduje przyjęcia męskiej tożsamości, to jednak wyniki badań wskazują, iż niektóre preferencje męskie wydają się być inkorporowane w kobiecą tożsamość płciową.

Różnice wynikające z przynależności do określonej płci dotyczą repertuaru zachowań, sposobu ubierania się, ozdabiania, wyglądu zewnętrznego, budowy narządów płciowych, regulacji neurohormonalnej, metabolizmu, jak również zachowań związanych z prokreacją i erotyzmem człowieka. Są to więc różnice obejmujące zarówno budowę somatyczną, jak i psychikę oraz uwarunkowania kulturowe osobników różnych płci.

Kulturowy wzór kobiety i mężczyzny jest tworzony i przekazywany w procesie socjalizacji, jest reprodukowany, i w tym sensie stanowi podstawę tożsamości.

Już od momentu narodzin płeć dziecka odgrywa bardzo istotną rolę w kształtowaniu się stosunków między nim a rodzicami, a to z kolei rzutuje na kształtowanie się jego zdolności do nawiązywania więzi z drugim człowiekiem w dalszym życiu. Bez względu na rodzaj chromosomów, hormonów, narządów płciowych i siły osobowości człowiek podlega presji społecznej. Naciski otoczenia są przy tym z reguły silniejsze niż możliwości jednostki. Niekiedy potrafią w stopniu decydującym wpłynąć na kształtowanie się przeświadczenia o przynależności do świata mężczyzn lub świata kobiet. Dzieje się tak dlatego, że praktycznie żaden człowiek nie może rozwinąć w sobie poczucia płci bez zidentyfikowania siebie jako mężczyzny lub kobiety. A chociaż sam wytwarza na własny użytek modele, czy też schematy męskości i kobiecości, to jednak społeczeństwo znacznie go w tym wspomaga.

Wraz z rozwojem cielesnym kształtuje się i dojrzewa w dziecku struktura psychiczna, a przede wszystkim poczucie własnej tożsamości, poczucie psychicznej przynależności do określonej płci – ze wszystkimi wynikającymi stąd konsekwencjami, zarówno dla jednostki, jak i dla całego społeczeństwa. Przynależność do określonej płci zostaje dziecku narzucona wcześnie, jeszcze zanim potrafi się ono samookreślić. Przy czym płeć dziecka, ustalona po urodzeniu, jest określana na podstawie zewnętrznych narządów płciowych, przy całkowitym pominięciu najważniejszego kryterium – psychicznego poczucia przynależności do określonej płci, które czasami, w toku rozwoju osobniczego, może się okazać niezgodne z biologicznymi wyznacznikami płciowymi.

Według najnowszych określeń, mężczyzna to osoba, którą charakteryzuje zgodność między płcią psychiczną męską a posiadaną budową ciała (męską). Natomiast kobieta jest to osoba, którą charakteryzuje zgodność między płcią psychiczną żeńską a posiadaną budową ciała (żeńską).


Pospiszyl K., Ojciec a rozwój dziecka, Wydawnictwo „Wiedza Powszechna”, Warszawa 1980.

Pospiszyl K., Psychologia kobiety, PWN, Warszawa 1986.

Pospiszyl K., Tristan i Don Juan, czyli odcienie miłości mężczyzny w kulturze europejskiej, Państwowe Wydawnictwo „Iskry”, Warszawa 1986.

Działalność wychowawcza w zakładach karnych

Wstęp

Historia ludzkości to historia przemocy. W ciągu 5 tysięcy 600 lat udokumentowanych dziejów miało miejsce ponad 14 tysięcy 600 wojen, co oznacza 2,6 wojny przypadającej na jeden rok. Z agresją spotyka się osobiście prawie każdy z nas. Od 10 do 20% kobiet zostaje przynajmniej raz w życiu zgwałconych, a poziom agresywnych przestępstw, takich jak rozboje i zabójstwa znacznie wzrósł w Polsce w ciągu ostatniej dekady.

Nie każda jednak przemoc i nie każde zachowanie wywołujące cierpienie ofiary jest agresją. Najczęściej przyjmowana definicja określa ją jako zachowanie ukierunkowane na zadanie cierpienia innemu człowiekowi, który jest motywowany do uniknięcia tego cierpienia. Jeżeli cierpienie ofiary jest głównym, bądź jedynym celem sprawcy, mamy do czynienia z agresją wrogą (gniewną). Jeżeli cierpienie to służy sprawcy jedynie jako instrument do osiągnięcia innego celu (jak w przypadku rabunku czy wymuszenia), mamy do czynienia z agresją instrumentalną.[1]

Samo intuicyjne tylko odczucie pojęcia agresji zdaje się wskazywać na jego przydatność metodologiczną w badaniach nad przestępczością. Takie pojęcia, jak „agresor” ”przemoc”, „napaść fizyczna lub słowna” sugerują, że wiele zachowań uznawanych przez prawo za przestępcze scharakteryzować można za ich pomocą.[2] Przestępstwo najczęściej pojmowane jest w sensie prawno karnym, to jest jako zachowanie społecznie niebezpieczne, zabronione pod groźbą kary przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia. Obecnie stanowi bardzo poważny problem na całym świecie.

Czasami wydaje się, że nasze osiągnięcia w resocjalizowaniu osób niedostosowanych społeczne są mierne. Wydaje mi się, że problem nie polega na ciągłym zaostrzaniu kar tylko na stworzeniu odpowiednich warunków w ośrodkach i zakładach penitencjarnych do realizacji zasad resocjalizacji. Społeczeństwo musi mieć świadomość nieuchronności kary za naruszenie norm społecznych i prawnych.

Alternatywą mogą być programy profilaktyczne, realizowane przez przygotowanych do tego terapeutów, zresztą już od dawna wiadomo, że korzystniej jest zapobiegać niż leczyć.


[1] Wojciszke B., Relacje interpersonalne, [w:] J. Strelau (red.), Psychologia. Podręcznik akademicki. Tom 3. Jednostka w społeczeństwie i elementy psychologii stosowanej, GWP, Gdańsk 2003, s. 147

[2] Gierowski J.K., Psychologiczne wyznaczniki przestępczości, [w:] J. Strelau, op. cit., s. 723

Podstawy psychologiczne dysleksji

Dysleksja prawdopodobnie istnieje już od tego chwili, w której ludzie zaczęli porozumiewać się pomiędzy sobą przy pomocy pisma. Po raz pierwszy dysleksję u dzieci opisano jednak dopiero w XIX wieku. W literaturze naukowej spotyka się różnice definicji dysleksji. Światowa Federacja Neurologów w 1968 przyjęła jako obowiązującą:

„Specyficzna rozwojowa dysleksja to zaburzenia manifestujące się trudnościami w nauce czytania, mimo stosowania obowiązujących metod nauczania, normalnej inteligencji i sprzyjających warunków społeczno-kulturowych” (cyt. za M. Bogdanowicz, O dysleksji, Lubin 94, s. 32).

Zaburzenia dyslektyczne przejawiają się jako specyficzne trudności w uczeniu się czytania, pisania i techniki pisania, w niektórych wypadkach współwystępują z trudnościami w operowaniu liczbami. Aktualnie określa się je odrębnymi nazwami:

  1. dysleksja – to trudności w nabyciu umiejętności czytania,
  2. dysortografia – trudności w nabyciu umiejętności poprawnego pisania,
  3. dysgrafia – trudności osiągania dobrego poziomu graficznego pisma,
  4. dyskalkulia – specyficzne zaburzenia zdolności matematycznych.

U podstaw czynności czytania i pisania leżą funkcje poznawcze, tj. percepcja (spostrzeganie wzrokowe, słuchowe, kinestetyczne, dotykowe), pamięć, uwaga, mowa, myślenie – i ruchowe, tj. motoryka rąk, czynności ruchomych narządów mowy oraz pośrednio motoryka całego ciała. W czynność czytania i pisania zaangażowane są też procesy emocjonalno-motywacyjne. Za występowanie specyficznych trudności w uczeniu się czytania i pisania odpowiedzialne są przede wszystkim zaburzenia funkcji ruchowych (głównie motoryki rąk) oraz ich współdziałania (koordynacji).

Trudności w uczeniu się uwarunkowane zaburzeniami spostrzeżeń wzrokowych

Istotne znaczenie w procesie nabywania umiejętności pisania i czytania ma analizator wzrokowy. Zaburzenia tego analizatora powodują deformacje w postrzeganiu. W rezultacie deficytów analizy i syntezy wzrokowej dziecko wadliwie odzwierciedla kształt liter, ma poważne kłopoty w różnicowaniu, zapamiętywaniu i odtwarzaniu figur geometrycznych, liter, struktur graficznych (w tym struktur wyrazów). Myli litery podobne, różniące się drobnymi elementami graficznymi (np. l-ł, a-o, a-ą) oraz litery asymetryczne, różniące się położeniem względem osi pionowej (np. p-g, d-b) i poziomej (np. b-p, m-w). Dziecko takie niepoprawnie przepisuje też teksty ze wzoru.

Zbyt długa koncentracja nad rozpoznawaniem liter i syntezą wyrazów powoduje, że dzieci te nie mogą opanować techniki czytania w przewidzianym czasie – zgadują znaczenie wyrazów lub uczą się czytać na pamięć, opuszczają i przestawiają litery albo cząstki wyrazów. Ze względu na to, że dzieci o niskim poziomie percepcji wzrokowej mają trudności ze wzrokowym zapamiętaniem zasad ortograficznych, popełniają błędy typowo ortograficzne, stąd też nieraz w jednym zdaniu występuje prawidłowa i błędna forma zapisu tego samego wyrazu. W wyższych klasach szkolnych trudności dodatkowo pojawiają się wszędzie tam, gdzie materiał nauczania odwołuje się do percepcji wzrokowej, wzrokowo-przestrzennej i koordynacji wzrokowo-ruchowej (np. w geometrii, geografii – głównie orientacja na mapie, w fizyce i chemii – głównie schematy, zapis reakcji chemicznych, na zajęciach plastycznych, w nauce języka obcego).

Zaburzeniom percepcji wzrokowej towarzyszy zwykle słaba pamięć wzrokowa, dlatego u dyslektyków z trudem utrwalają się obrazy struktur graficznych wyrazów, stanowiące wzory poprawnej pisowni.

Trudności w uczeniu się uwarunkowane zaburzeniami spostrzeżeń słuchowych

Dzieci o niskim poziomie rozwoju percepcji słuchowej mają nawet kłopoty ze zrozumieniem bardziej skomplikowanych poleceń słownych (szczególnie dłuższych). Z trudem wydzielają głoski w wyrazie, dokonują syntezy słuchowej i różnicują głoski zbliżone fonetycznie (sz-ż, cz-c). Wyraźne trudności uwidaczniają się w pisaniu ze słuchu. Dzieci te opuszczają, dodają, przestawiają litery i sylaby w wyrazach, łączą wyrazy, źle je przenoszą, mylą litery odpowiadające głoskom zbliżonym fonetycznie (np. różniących się tylko dźwięcznością f-w, p-b, t-d), źle zapisują zmiękczenia, mylą i-j, nie odróżniają samogłosek nosowych od zespołów dźwiękowych, np. ą od on, om. Często trudnościom tym towarzyszy wada wymowy.

Istnieje też grupa dzieci, która mimo prawidłowej artykulacji, ma trudności z wypowiadaniem bardziej złożonych wyrazów (np. zamiast: laboratorium mówią rabolatorium). Przy dużych zaburzeniach słuchowych uczniowie uczęszczający do klas niższych szkoły podstawowej upraszczają słuchowo i zniekształcają pisownię w takim stopniu, że wyrazy stają się w ogóle nie do odczytania.

Ze względu na to, że dzieci z trudem dokonują syntezy słuchowej wyrazów, mają problemy z przeczytaniem tekstu: literują (głoskują) bez możliwości dokonania syntezy wyrazu, przekształcają wyrazy, część odczytując, a część zgadując, zamieniają głoski, opuszczają je, czytają nierytmicznie i wolno. Skupiając się na technicznej stronie czytania, nie rozumieją przeczytanej treści.

Zaburzeniom percepcji słuchowej towarzyszy zwykle słabsza pamięć słuchowa, dlatego dzieci z trudem uczą się tabliczki mnożenia, wierszy i wszelkich ciągów słownych (dat, chronologii, alfabetu, nazw miesięcy, pór roku). Mylą nazwy podobne fonetycznie, lecz różne znaczeniowo (np. pryszcze i prysznice), przedrostki w wyrazach (np. przekąpałam się zamiast wykąpałam się). Z tego samego powodu niewiele uczą się ze słuchu na lekcji.

Należy dodać, że dzieci z niskim poziomem rozwoju percepcji słuchowej najpoważniejsze trudności ujawniają podczas pisania ze słuchu (trudności te utrzymują się dłużej niż problemy z czytaniem). W wyższych klasach ich szkolne niepowodzenia rozszerzają się na inne przedmioty (matematykę, biologię, muzykę, języki obce).

Trudności w uczeniu się uwarunkowane opóźnieniem i zaburzeniem rozwoju ruchowego

W wieku przedszkolnym dzieci z zaburzeniami funkcji ruchowych postrzegane są jako mało sprawne ruchowo. Mają trudności w wykonywaniu ćwiczeń na lekcjach wychowania fizycznego, są nieudolne w grach i zabawach sportowych. Nie lubią majsterkowania, szycia, lepienia, wycinania, rysowania. W wieku szkolnym objawy te utrzymują się, dodatkowo pojawiają się trudności w pisaniu.

Do najczęstszych objawów zaburzeń rozwoju kinestetyczno-ruchowego zalicza się:

  • obniżenie precyzji i szybkości ruchów docelowych (dzieci z tym zaburzeniem piszą wolno i brzydko),
  • współruchy (synkinezje), tj. dodatkowe ruchy, niepotrzebne z punktu widzenia celu i efektu wykonywanej czynności,
  • wadliwa regulacja napięcia mięśniowego (tonusu) powodująca, że dziecko zbyt mocno lub zbyt słabo naciska pióro, ołówek czy długopis, w konsekwencji czego powstają nierówne linie, łuki i kąty liter.

Ważnym elementem w rozwoju ruchowym dziecka jest prawidłowy przebieg procesu lateralizacji, tj. ustalania się czynnościowej dominacji narządów ruchu (ręki, nogi) i zmysłu (oka, ucha) po jednej stronie ciała. Dzieci źle zlateralizowane (z lateralizacją skrzyżowaną lub nie ustaloną) mają bowiem trudności w czytaniu (przekręcanie słów polegające na zmianie kolejności odczytywanych głosek, przestawianie kolejności słów, opuszczanie całego wiersza w czytanym tekście, wolne tempo czytania) i w pisaniu (pismo lustrzane, inwersja statyczna i dynamiczna, dodawanie lub opuszczanie liter albo sylab, błędne odtwarzanie liter). Podobne trudności dotyczą odtwarzania cyfr.

Niepowodzenia szkolne rozszerzają się na naukę geometrii (zmiany kierunku w rysunkach geometrycznych), geografii, wychowania fizycznego.

Zaraźliwość emocjonalna

W przypadku tłumów zaobserwować możemy zjawisko „zarażenia emocjonalnego”. Polega ono na wytwarzaniu się identycznych lub podobnych stanów napięcia emocjonalnego na gruncie podobnych postaw, oczekiwań lub nastrojów większości członków danej zbiorowości. Zaraźliwość emocjonalna charakteryzuje się wzmożonym uleganiem sugestiom dzięki zjawisku zamkniętych kręgów wzajemnego podniecenia. Na gruncie psychologii społecznej określa się to mianem sprzężeń zwrotnych. J. Szczepański używa też określenia „sugestia tłumu” [1].

Rola naśladownictwa jako mechanizmu swoistej „zaraźliwości” podkreślana jest przez psychologów. Jest to nie tylko jedna z podstaw społecznego uczenia się prostych schematów i sytuacji, ale służy kopiowaniu nawet skomplikowanych wydarzeń i sytuacji.[2]

Na przestrzeni wieków ludzie ulegali różnego rodzaju maniom, niezwykłym urojeniom czy falom paniki lub zachwytu. Wiele z nich łączyła właśnie wspólna cecha: zaraźliwość. Irracjonalne reakcje zbiorowe zaczynały się od jednej osoby, lub niewielkiej grupy, aby podchwycone, opanować całe społeczności. Działania jednych osób podchwytywane były przez świadków, co podkreślało zasadność reakcji w oczach kolejnych osób i skłaniało je do naśladowania tych działań. Działa tu reguła wpływu społecznego:

społeczne potwierdzenie słuszności (społeczny dowód słuszności), na zasadzie, że „skoro wszyscy to robią – to musi być dobre”. W klasycznej dziś pracy, Ch. Mackay opisuje bardzo wiele wydarzeń gdzie „szaleństwo tłumów” wybuchało dzięki naśladownictwu. Przykładowo, w 1761 w Londynie, po dwóch lekkich trzęsieniach ziemi, ktoś zaczął rozgłaszać że niebawem nastąpi trzecie. Początkowo, prawie nikt go nie słuchał, ale kilka ostrożnych rodzin wyprowadziło się na wieś. Widok takiej ucieczki zachęcił innych do naśladownictwa, co w ciągu paru dni doprowadziło do zbiorowej paniki. Duża część mieszkańców Londynu ewakuowała się w pośpiechu na wieś, a wśród nich „setki takich, co jeszcze tydzień wcześniej śmiali się z przepowiedni, a którzy na widok innych wyjeżdżających sami pakowali dobytek i w pośpiechu uciekali”[3] [4] [5]. Jest to dość pouczająca książka[6] [7] o psychologii zbiorowości także w kontekście rynków finansowych. Zbiorowe szaleństwa opisane tutaj dotyczą nierozumnego inwestowania w podejrzane przedsięwzięcia oferujące miraż łatwego bogactwa. Przysłowiowy „owczy pęd” naśladownictwa i zaślepienie rządzą łatwych zysków pcha rzesze ludzi do kupowania akcji o zawyżonej wartości. Cały kapitał spekulacyjny okazuję się jednak bez pokrycia i hossa kończy się spektakularnym bankructwem. Złudzenie pryska niczym bańka mydlana.


[1] J. Szczepański, , Elementarne pojęcia socjologii, Warszawa 1965, s. 442-444.

[2] L.S. Neuberg, K.T. Douglas, R.B. Cialdini, Psychologia społeczna. Rozwiązane tajemnice, GWP, Gdańsk 2002, s. 300

[3] Więcej na ten temat np. R. B. Cialdini, Wywieranie wpływu na ludzi: teoria i praktyka, tłum. B. Wojciszke, GWP, Gdańsk 1995.

[4] Za: L.S Neuberg., K.T Douglas., R.B. Cialdini, Psychologia społeczna. Rozwiązane tajemnice, GWP, Gdańsk 2002, s. 301.

[5] Tamże, s. 301.

[6] Ch. Mackay, Niezwykłe złudzenia i szaleństwa tłumów, tłum. W. Madej, M. Piotrowska, WIG-Press, Warszawa 1999; Pełne (oryginalne) wydanie książki obejmuje również rozdziały poświęcone alchemii, wróżbiarstwie, polowaniu na czarownice, pojedynkom i nawiedzonym domom.

[7] J. Szczepański, dz. cyt., s. 432-433.

Czynniki wpływające na decyzje konsumenta

Procesem wpływającym na dostępność kategorii istotnych dla podejmowania decyzji jest wstępna klasyfikacja docierających z otoczenia informacji, oparta na kryterium znane – nieznane. Jeśli pozostałe czynniki stymulujące podejmowanie decyzji pozostają w równowadze, preferowane są te zbiory informacji, które identyfikowano jako znane. Analizując tę prawidłowość w odniesieniu do procesów identyfikacji kreowanych przez reklamę, warto określić przyczynę konstrukcji, nazwy i logo reklamowanego obiektu lub firmy. Konstrukcja nazwy lub logo są informacją o określonym ładunku motywacyjnym, łatwo rozpoznawalnej strukturze formalnej, dużym prawdopodobieństwie wystąpienia, a także po określonej ilości ekspozycji wywołują poczucie informacji znanej. Są więc dostępne. Mogą inicjować wnioskowanie o cechach produktu[1].

Decyzje zakupu racjonalnego są konsekwencją procesów wnioskowania zapoczątkowanemu dzięki dostępnym kategoriom informacji. Ich przebieg w znacznym stopniu modyfikowany jest przez bezpośrednie formy komunikacji. Jednak kategorie wprowadzone do świadomości odbiorcy w wyniku percepcji komunikatów reklamowych, ze względu na uzyskany silny status motywacyjny, mogą stanowić punkt odniesienia dla przebiegu komunikacji w sytuacji w sytuacjach sprzedaży. Z reguły też określają jej początek. Decyzje konsumenckie oparte na kryteriach racjonalnych ograniczone są dwoma czynnikami:

  • trudnością ciągłego utrzymania się w przekonaniu, że atrakcyjność są warte wnikliwego zastanawiania się ;
  • trudnością pełnego przygotowania się do podjęcia racjonalnej decyzji, związanej ze strukturą sytuacji, w jakich dokonywany jest zakup w wyniku presji czasu, nieprzewidzianych okoliczności lub sugestii osób trzecich[2].

Decyzje konsumenckie wykazują więc pewną tendencję do racjonalności, ale te z reguły nie osiągają pełnego wymiaru. Stopień racjonalizmu decyzji konsumenckich określany jest przez następujące czynniki:

  1. ustalenie celu podejmowania decyzji;
  2. identyfikację istniejących możliwości wyboru;
  3. określenie konsekwencji możliwości wyboru;
  4. ocenę konsekwencji pod względem istotnych dla konsumenta celów;
  5. wpływ złudzeń związanych z formowaniem ocen;
  6. dostępność informacji odnoszących się do istniejących możliwości ich następstw oraz sytuacji, w jakiej podejmowane są decyzje;
  7. uprzednie doświadczenia związane z podobnymi sytuacjami decyzyjnymi[3].

Podstawowym kryterium rozpatrywania istniejących możliwości jest wymiar korzyść – strata. Proces podejmowania decyzji opisywany jest przez reguły w postaci heurystyk. Dotyczą one strategii oceny ważności określonych cech, szacowania stopnia satysfakcji będącej wynikiem zakupu, określania cechy najistotniejszych cech, szacowania stopnia satysfakcji będącej wynikiem zakupu, określania cechy najistotniejszej, podejmowania oceny przez eliminacje cech nie spełniających zakładanych kryteriów, porównywania alternatyw, szacowania prawdopodobieństwa wystąpienia oczekiwanych skutków zakupu oraz ich wzajemnych kombinacji[4].


[1] Kall J., Reklama, PWE, Warszawa 1998, s. 21

[2] Kall J., Reklama, PWE, Warszawa 1998, s. 21

[3] Kall J., Reklama, PWE, Warszawa 1998, s. 21

[4] Krzysztof Albin, Reklama Przekaz Odbiór Interpretacja, PWN Warszawa – Wrocław 2000, s. 34

Kształtowanie się motywacji z związanej z systemem poznawczym

Zarys psychologii rozwoju

  • Rozwój poznawczy powoduje konflikt wiedzy z rzeczywistością, który może powodować ciekawość bądź dysonans. To prowokuje aktywność poznawczą nakierowaną na wyjaśnienie lub likwidację rozbieżności. W obu wypadkach aktywność a jest nagradzająca, co leży u podstaw wykształcenia się potrzeby poznawania. Przejawia się ona też w poszukiwaniu nowości. Jest ona zwykle realizowana w kontakcie z wybraną dziedziną rzeczywistości (zainteresowania – z początku krótkotrwałe, zmienne i powierzchowne, w miarę rozwoju wiedzy i myślenia abstrakcyjnego staja się głębsze i wyspecjalizowane)
  • Jeśli chcemy wpływać na rozwój zainteresowań musimy pamiętać, że warunkiem niezbędnym jest samodzielna aktywność dziecka w celu usunięcia rozbieżności poznawczej. Powodzenie jest nagrodą zwiększającą prawdopodobieństwo zachowania w przyszłości. Pamiętać należy również o wspomnianym wyżej optymalnym poziomie rozbieżności.
  • Sytuacje, w których stoi przed człowiekiem cel zakładający usunięcie rozbieżności między rzeczywistym a pożądanym stanem jakiegoś obiektu i istnieje program działania zmierzającego do tego, nazywa się sytuacjami zadaniowymi. Dziecko jest zdolne do wykonywania zadań pod koniec wieku przedszkolnego. Z początku wynika ono z wymagań otoczenia, których spełnienie pozwoli na realizację potrzeb, potem staje się automatycznym celem i ma wartość niezależnie od zewnętrznych wzmocnień. Tak powstaje motywacja zadaniowa. Ważne dla niej jest istnienie silnych standardów ja idealnego i doświadczeń zadaniowych. Inaczej może się pojawić tendencja do usuwania rozbieżności nie przez aktywną zmianę rzeczywistości, ale przez zaniżenie standardu.
  • Wśród standardów znajdują się także te,które odnoszą się do innych ludzi, jacy oni powinni być. Sądzi się, że są one podstawą dla motywacji prospołecznej, czyli tendencji do podejmowania działań na rzecz innych – dążenie do zmiany stanu kogoś innego jest motywowane dysonansem między jego stanem jaki jest a tym, jaki powinien on być.
  • Wraz z powstaniem struktury ja uruchamiana jest też motywacja do podtrzymywania poczucia tożsamości i własnej wartości oraz zrodzona z rozbieżności między ja realnym a ja idealnym dążność do doskonalenia, którą można nazwać potrzebą samorozwoju.
  • Ze strukturą ja wiąże się także potrzeba osiągnięć, tj. dążność do stawiania sobie trudnych celów, przy czym nie sam cel, ale fakt jego osiągnięcia jest gratyfikacją.
  • Ważna tendencja -w miarę realizacji potrzeb fizjologicznych ich nasilenie zmniejsza się, w wypadku potrzeb poznawczych jest odwrotnie – w miarę zaspokajania zajmują w hierarchii motywów coraz wyższe miejsce. Ukształtowanie potrzeb poznawczych oznacza powstanie autonomicznej, wewnętrznej motywacji rozwojowej i uniezależnienie się w znacznym stopniu od stymulatorów zewnętrznych.

Typy postaw bezrobotnych wg. P.F. LAZARSFELDA

Fakt zróżnicowanej psychologii bezrobotnych i sterowanych tą psychologią zachowań zauważony był znacznie wcześniej. Już w 1938 roku P.F.Lazarsfeld zwrócił uwagę na trzy typy postaw prezentowane przez bezrobotnych:

1.      Postawa niezałamania, wyrażająca się troską o losy najbliższych (dzieci, żony), troska o zachowanie spójności rodziny i tworzenie korzystnych stosunków interpersonalnych, snuciem planów na przyszłość i próbami ich realizacji.

2.      Postawa zrezygnowania, charakteryzująca się również troską o utrzymanie zwartości rodziny i troską o dzieci, ale bez planów na przyszłość oraz rezygnacja z zaspokojenia wszystkich potrzeb z wyjątkiem tzw. potrzeb pierwotnych (podstawowych).

3.      Postawa załamania, którą charakteryzują dwa zasadnicze zespoły zachowań:

a) desperacja w połączeniu ze stanem depresji i beznadziejności. Równoczesny brak prób poprawienia sytuacji życiowej,

b)    apatia połączona z całkowitą biernością (pasywnością).

Skutkiem takiej postawy jest zaniedbanie dzieci i partnera życiowego, zaniedbanie domu, rozpad rodziny.

Na podstawie badań przeprowadzonych w Warszawie i Łodzi przez B.Kołaczka można zauważyć pewne podobieństwo postaw preferowanych przez bezrobotne kobiety do postaw charakterystycznych dla bezrobotnych w Polsce w latach 30-tych i na zachodzie w latach 70-tych i 80-tych.

Chociaż wspomniane badania wskazują na pewne podobieństwa w preferowanych postawach współczesnych bezrobotnych z postawami bezrobotnych opisywanych przez wspomnianego już Lozersfelda, to równocześnie sygnalizują istotne różnice, co potwierdziłoby wysuniętą wcześniej tezę o zróżnicowanej psychologii bezrobotnych i koniczności indywidualnej diagnozy.

Tylko w ten sposób można wzbogacić wiedzę o psychologii bezrobotnego i wykorzystać ją np. w poradnictwie i doradztwie zawodowym, czy też różnych form terapii adresowanej do bezrobotnych i ich rodzin.

Psychologiczne działanie reklamy na odbiorcę

podrozdział pracy dyplomowej

Współczesny człowiek stał się niewolnikiem mediów, ponieważ są one nie tylko źródłem informacji, ale również kształtują system wartości, przekonania i postawy ludzi, a zwłaszcza dzieci i młodzieży. Poddajemy się im wierząc w ich dobre intencje, tymczasem one nas często ogłupiają, zniewalają i przenoszą w nierealny świat fantazji. Mechanizmy reklamy często sprawiają, że reklama oddziaływuje na naszą podświadomość, wpływa na styl życia, czy wzorce osobowe.

Cele reklamy są bardzo różnorodne i są dostosowane do zamierzeń danego przedsiębiorstwa. Zadanie reklamy to nie tylko informowanie nieświadomych o istnieniu produktu, to także u świadomych wzbudzenie chęci jego posiadania i przypomnienie o jego zaletach. Istotny cel reklamy to również uspokojenie tych klientów, którzy po dokonaniu zakupu nie są przeświadczeni o słuszności swego wyboru czy też usługi.

Reklama to sztuka sprzedawania marzeń . Takim towarem trudno handlować mówiąc prawdę i tylko prawdę, stąd zagrożenie jakie ona niesie.

Innym zagrożeniem jest problem reklamy ukrytej, która oddziaływuje  na podświadomość przeciętnego odbiorcy reklam, aby w krótkim spocie reklamowym, czy reklamie prasowej,  stosując wyrafinowane techniki wizualne, przekazać szereg informacji werbalnych i pozawerbalnych, w których często wywiera się presję psychiczną na człowieku.

Większość ludzi zdaje sobie sprawę z tego, że firmy reklamowe w jakiś sposób manipulują ich psychiką,  twierdzą, że są odporni i nie ulegają ich wpływom, jednak  „to , że ktoś uważa siebie za odpornego na perswazję, nie oznacza,  iż jest on rzeczywiście na nią odporny”. Obrona odbiorcy reklamy telewizyjnej przed regułami wpływu społecznego jest możliwa jedynie wtedy, kiedy będzie on je dobrze znał. Mechaniczne wzorce zachowań bowiem czynią odbiorcę bezbronnym wobec tych, którzy wiedzą, jakie są ich zasady działania.

Natłok informacji o charakterze komercyjnym oraz postawa ich odbiorców skierowała producentów reklam do szukania środków wykorzystujących najrozmaitsze techniki w celu zwiększenia skuteczności reklamy oraz dotarcia do jak największej liczby odbiorców. Tak więc  forma przekazu również może być elementem strategii persfazyjnej.

I tak inną formę reklamy adresuje się do dzieci, gdyż jak zauważają psychologowie, małe dzieci mają większą niż dorośli, zdolność percepcji obrazu, zwłaszcza wtedy, gdy prezentuje się go w szybkim tempie. Decyduje często o tym wczesny kontakt dzieci z formami wizualnymi, który coraz częściej wyprzedza edukację pisemną i czytelniczą. Dzieci zastępują obrazami słowa i myślenie, wskutek czego bywają mało odporne na reklamę, która silnie pobudza w nich pragnienie posiadania. Umysł dziecka zapamiętuje reklamy bardzo szybko, traktuje je z ogromną powagą. Często wydają się one dziecku równie ciekawe jak bajka i to właśnie wykorzystują twórcy reklam. Przemycają oni pod postacią baśni reklamowych zgodny z interesem rynku – system wartości.

Młodzież przyciąga reklama, której forma zbliżona jest do teledysku. Szybko zmieniające się obrazy, dźwięki,  fragmentaryczność wymuszają na młodym widzu  konieczność kilkukrotnego oglądania, a o to przecież chodzi, gdyż luźno przeplatane ze sobą sceny trudno jest złożyć w logiczną całość.  Pewne produkty oferowane w reklamach są modne wśród młodzieży i autorzy reklam często stwarzają potrzebę otaczania się takimi produktami, które w grupie nastolatków coś znaczą. Podkreśla się w reklamach, że należy posiadać dane towary, aby być modnym i akceptowanym by być „na topie” .Posługują się przy tym młodymi, atrakcyjnymi bohaterami (idolami), którzy bardzo przekonywująco sugerują, że dany produkt może zwiększyć popularność w gronie rówieśników, dodać często brakującej odwagi i sprawić, że będziemy atrakcyjniejsi, wspanialsi. Mamy tu do czynienia z „zasadą aureoli”, która mówi, że ludzie chętniej ulegają tym, których lubią zwłaszcza, gdy chodzi o artykuły codziennego użytku (B. Kwarciak).

By zwrócić uwagę przeciętnego dorosłego odbiorcy stosuje się wiele różnych zabiegów, które przenikają się i ukazują sposoby jawnej lub ukrytej perswazji. By sprzedać  swój produkt wykorzystuje się ludzkie działanie, które jest pobudzane przez wewnętrzne siły dynamiczne, zwane popędami, dążeniami czy potrzebami np. do życia w dobrej zgodnej rodzinie. Wykorzystuje się proces identyfikacji, często wyzwala się potrzebę aspiracji, czyli dążenie do bycia kimś innym lepszym niż się jest w rzeczywistości. Często, by pozyskać uwagę odbiorcy, stosuje się w reklamach humor, wprowadza się też strach i lęk. Wprowadzając do reklamy stany lękowe twórcy reklam wykorzystują fakt, że każdy z nas podświadomie dąży do walki z tym stanem, wykorzystując najczęściej swój system obronny „ja”, czyli zbiór mechanizmów, takich jak projekcja, represja, racjonalizacja czy substytucja. Nie jest przecież możliwe życie pozbawione jakiegokolwiek  lęku, a konieczność sprostania własnym lękom wpisana jest w rozwój jednostki.

Tak więc, jeżeli chodzi o  wpływ reklamy na nasze codzienne życie, to najbardziej, ogólnie mówiąc, informacja na temat danego produktu została zastąpiona obietnicą zaspokojenia danej konkretnej potrzeby, często przyprawionej szczyptą ukrytej perswazji.

Dlatego bardzo dobre skutki przynosi pokazywanie reklamowanego towaru jako codziennej rzeczywistości. Powoduje to silne przekonanie, że wybiera go większość. Są to działania zgodne z teorią warunkowania, która określa, że jeżeli coś jest bardziej popularne, to znaczy, że musi być lepsze. Aby tego dokonać, należy najpierw wytworzyć pozytywną otoczkę wokół sytuacji używania danego produktu. Potem pobudzić potrzebę identyfikacji lub aspiracji i czekać kiedy telewidz przeniesie dobre skojarzenia i emocje  na dany produkt, dzięki czemu sam produkt wyda się lepszy . Opisany proces znany jest w psychologii jako „psy Pawłowa” albo „efekt halo”. Twórcy reklam  zdają sobie sprawę z tych prawidłowości i umiejętnie je wykorzystują. Czy zabiegi takie są skuteczne? Wyniki wielu eksperymentów psychologicznych wskazują, że raczej tak.

Aby zrozumieć wpływ reklam na zachowanie należy ująć człowieka w koncepcji psychodynamicznej, (J Kozielecki 1995), która określiła taki obraz człowieka, w którym jawi się on jako istota ubezwłasnowolniona przez siły motoryczne zalegające najgłębsze pokłady jego psychiki. W myśl tej koncepcji zachowaniami ludzkimi rządzą wewnętrzne siły, nazywane popędami, dążeniami lub potrzebami, między którymi często występują konflikty. Co jednak najważniejsze – istnienia owych sił, jak również występujących między nimi sprzeczności człowiek nie uświadamia sobie.

W badaniach komunikowania masowego koncepcja psychodynamiczna znalazła największe jak dotychczas, zastosowanie przy wyjaśnieniu mechanizmów wpływu mediów na motywację i zachowanie odbiorców. Służy ona zresztą nie tylko wyjaśnieniu, ale także doskonaleniu różnorakich technik manipulacji psychologicznej stosowanych w reklamie i propagandzie.

Istotnym zagrożeniem dla konsumenta jest również wpływanie na jego decyzje za pomocą sygnałów dźwiękowych. Muzyka jest najważniejsza zarówno w reklamie telewizyjnej, jak i radiowej, wpływa ona w bardzo znacznym stopniu na zachowanie konsumentów. Agencje reklamowe są zainteresowane wykorzystaniem muzyki w celu zwiększenia skuteczności oddziaływań reklamowych. Muzyka występuje w reklamie bądź to w postaci utworów muzyki klasycznej, bądź piosenek i dźwiękowych efektów specjalnych.

Emocjonalna rola muzyki wiąże się ze zdolnością wywoływania emocji u odbiorców. Wiele aspektów dźwięku może wpływać na uczucia i zachowania ludzi. Muzyka w reklamie jest oddzielona od treści. Wpływa ona na wywołanie u odbiorcy pozytywnego stanu emocjonalnego, nastawiającego go przychylnie do promowania produktu czy usługi. Muzyka komunikuje emocje w sposób szybszy i znaczenie bogatszy niż słowa. Emocje wzbudzane często przez muzykę w reklamie to : radość, przyjemność, romantyczność,  miłość,  humor,  tajemniczość,  nostalgia.  Rodzaj wywoływanych emocji jest uzależniony od potrzeb reklamy i specyfiki produktu.

Emocjonalna rola muzyki w reklamie jest zatem ogromna, najczęściej bowiem muzyka wywołuje u odbiorców pozytywne odczucia, które ułatwiają kształtowanie ich postaw wobec produktów czy usług. Sposób zastosowania muzyki zależy od inwencji agencji reklamowej, reklamowanego produktu oraz specyfiki docelowej grupy konsumentów.

Jednym z najniebezpieczniejszych elementów przekazu reklamowego jest brak informacji. Świadome wnioskowanie zachodzi właśnie w momencie gdy konsument musi sobie odpowiedzieć na pytania, na które w reklamie odpowiedzi nie znajduje. Automatyczne wypełnianie luk informacyjnych stwarza możliwość wpływania na człowieka poza jego kontrolą, a manipulacja z użyciem takiej techniki pozwala zwiększyć siłę perswazji. Przekaz może zostać skonstruowany tak, aby pewne jego cechy zostały szybko zapomniane, a we wspomnieniach pojawiły się informacje w nim nieobecne. Eksperymenty wykazały, że „niedokończony” przekaz zostaje znacznie łatwiej i szybciej zapamiętany niż klasyczny i prowadzi do korzystniejszej oceny marki niż nasuwająca się wprost.

Techniki reklamowe w różnoraki sposób oddziałują na naszą psychikę i pomagają ludziom handlu za wszelką cenę upchnąć swe towary w naszych umysłach. Reklamy przybierają różnorodną formę, często nierozpoznawalną „gołym okiem”. Problem oddziaływania reklamy jest więc bardzo zróżnicowany i zależny od wielu czynników, jednak prostota mechanizmów, którymi można manipulować ludźmi  od razu rzuca się w oczy, a poprzez swoje niedoskonałości proszą się oni sami o to, by pokierować ich postępowaniem.

Reklama posiada duży zasięg oddziaływania, jest środkiem masowego informowania o produktach oraz instrumentem kreowania potrzeb i sposobów ich zaspokojenia. Należy więc zająć się „edukacją reklamową” najmłodszego pokolenia, by ich kontakt ze współczesnymi mediami nie opierał się na bezkrytycznym przyjmowaniu wartości jakie one promują.