Archiwum autora: prace

Rysunek jako środek diagnostyczny

Rysunek jest bardzo istotnym elementem diagnostyki psychologicznej i pedagogicznej. Pozwala on na wykrycie wielu problemów dręczących dzieci, których innymi metodami nie można zdiagnozować. W rysunku dziecko przedstawia szczerze to, co rozumie lub czuje, a nie zawsze umie lub chce wyrazić słowami. Postać ludzka na rysunku ujawnia także psychiczną relację dziecka do niej.

Na szczególne zainteresowanie zasługują rysunki na temat rodziny. Pokazują one pozycję dziecka w rodzinie oraz wśród jej członków, korelacje do rodziców, rodzeństwa. Dziecko przedstawiając swoją rodzinę w formie rysunku nie kryje uczuć, mając nadzieję, że to co narysuje i uczucia które przedstawi będą zrozumiałe tylko dla niego. W rysunku ujawnia swoją jedność z członkami rodziny, a także ucieczkę przed rzeczywistością.

Interpretacja rysunku dokonuje się w trzech płaszczyznach:

  1. graficzna (kolorystyka, postacie osób i ich pozycja),
  2. wzajemne stosunki między osobami,
  3. treść rysunku (subiektywny obraz własnej rodziny).

Poziom graficzny, zdaniem M. Braun-Gałkowskiej, obejmuje: rozmach i siłę kreski – kreska „rozmachowa” długa, powstająca od jednego pociągnięcia, zajmująca większą część kartki, mówi o rozmachu, energii, odwadze i łatwości uzewnętrznienia swoich tendencji; – kreska krótka, wahająca się przy liniach dłuższych złożona z krótkich elementów wskazuje na zahamowanie; – silny nacisk kreski (grubość kreski i nacisk na papier) mówi o silnym napięciu, odwadze, czasem gwałtowności; – słaby nacisk kredki mówi o nieśmiałości, łagodności, czasami nerwicy i wysokim niepokoju[1].

Czasami bywa, że na rysunku narysowanym ze średnią siłą nacisku, jedna z postaci narysowana jest szczególnie mocno. Zwykle z tą postacią łączą się szczególne napięcia emocjonalne autora.

Kolory użyte w rysunku prezentują przede wszystkim stan emocjonalny badanego dziecka. Szeroka gama kolorów świadczy o żywej emocjonalności, a ich brak (rysunek ołówkiem lub tylko jedną kredką) wskazuje na opory emocjonalne i obawę. Kolory jasne informują nas zwykle o nastroju radosnym, ostry kolor czarny o postawie rygorystycznej, kolor czerwony może mieć różne znaczenia: może być kolorem aktywności, jednak w połączeniu z kolorem czarnym świadczy zazwyczaj o agresji[2].

Rozmieszczenie rysunku na kartce bywa bardzo różnorodne i wiele mówi dla badacza. Może być wykorzystana cała kartka lub jej część. Rysowanie na górze kartki mówi o idealizmie lub marzeniach, wyobraźni. Umieszczenie rysunku na środku kartki wskazuje, że odnosi się do spraw najbardziej uświadomionych, podczas gdy innych nie chce ujawnić. Dolny pas kartki jest ulubionym pasem zmęczonych, często przygnębionych uczniów. Pas górny jest wracaniem myślami do przeszłości. Rysunek namalowany w dolnym lewym pasie ujawnia wewnętrzne skrępowanie, a pas prawy jest wybieganiem w przeszłość[3].

Analizując kolejność rysowania poszczególnych członków rodziny oraz ich wielkość w stosunku do innych dowiadujemy się, kogo dziecko najbardziej ceni, którą osobę najbardziej kocha. Często bywa tak, że miejsce ojca zajmują inni mężczyźni z rodziny. Dzieje się tak, gdy ojciec często bywa poza domem, na przykład pracuje za granicą lub w innym mieście albo nie spełnia oczekiwań dziecka.

Rozmieszczenie postaci odzwierciedla stosunki społeczno-emocjonalne. Bliskość postaci z dzieckiem może oznaczać miłość, oddalenie czy brak więzi rodzinnych.

Rysunek rodziny, na którym nie ma postaci dziecka, może świadczyć o rozluźnieniu więzi rodzinnych, osamotnieniu a czasem i odrzuceniu. Podczas rozmowy indywidualnej możemy dowiedzieć się, że brak dziecka spowodowany jest obawą przed ojcem alkoholikiem. Daje to wskazówkę wychowawcy, że w domu dziecka panuje zła atmosfera. Członek rodziny którego dziecko akceptuje i kocha, jest nie tylko największy, ale jego postać jest bardziej ozdobiona, narysowana ciepłymi barwami, często trzymająca za ręce inne postacie lub namalowana bardzo blisko nich.

Własna rodzina to najbliższe otoczenie dziecka, bardzo ważne pod względem emocjonalnym, niezbędne do życia i prawidłowego funkcjonowania. Choć czasem się od niej oddala, jest jednak zawsze w pobliżu i czeka żebyśmy go przytulili. Więź emocjonalna z rodzicami, miłość do dziecka, stanowi dobro, którego nic nie jest w stanie zastąpić. Dziecko łatwiej wybaczy nawet rażącą niesprawiedliwość rodzicom, jeśli widzi i czuje miłość do siebie. Miłość do dziecka musi jednak podlegać pewnym rygorom wychowawczym. W rodzinie dzieci uczą się i zdobywają doświadczenie. Rysunki dzieci powinny być traktowane jako sprawdzian prawdziwych relacji panujących w rodzinie.


[1] M. Łaguna, B. Lachowska: Rysunek projekcyjny jako metoda badań psychologicznych, Towarzystwo Naukowe Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, Lublin 2003, s. 21

[2] Tamże, s. 68.

[3] Tamże, s. 72

Zachowania zbiorowe

Słownik Psychologii określa „zachowania masowe” (mass behavior) jako zbiorowe zachowanie masy, w którym nie występuje widoczna wzajemna komunikacja ani wzajemne wywieranie na siebie wpływu przez jednostki składające się na masę. Przykładami takich zachowań są np. mody, obyczaje, sposoby ubierania się, ruchy polityczne, itp. Przyjmuje się, że wpływ społeczny wywierany jest kanałami systemów komunikacji masowej. Pojęcie to zwane jest także masowym zarażaniem się (podkr. A.S.).

Fenomen zachowań zbiorowych był rozwijany przez wielu, głównie amerykańskich, socjologów (m in. H. Blumer, R.H. Turner, L.M. Killian, N.J. Smelser). Ewolucje poglądów, jak też dyskusje i krytykę z jakimi spotykały się prace dotyczące tego zagadnienia prezentuje A. Domański . Istotny jest wpływ jaki na autorach prac bardziej współczesnych i na potocznej wiedzy na temat zachowań zbiorowych, wywarły prace klasyków (G. Le Bon, S. Sighele, G. Tarde, W. McDougall, R. E. Park) i ich interpretacje zjawiska tłumu, publiczności i zbiorowości. Nie bez znaczenia jest też ton jaki pobrzmiewa w klasycznych pismach Ortegi y Gasseta. Obraz ten wraca w traktacie Masa i władza E. Canettiego . Masa opisywana jest tu jako krwiożercza, wiecznie głodna, bestia. Wciąż rozrasta się pochłaniając i niszcząc wszystko na swej drodze.

Wśród krytyków wymienionych przez A. Domańskiego są m.in. W.A. Gamson i C.J. Couch. Podstawowe zarzuty wobec teorii zachowań zbiorowych koncentrują się na [1] [2] [3] [4] postulatach o irracjonalności zachowań, dewiacyjności bez uwzględnienia celowości i planowania wystąpień masowych. Krytykowali oni fakt zbytniego koncentrowania się na afektach, emocjach i spontaniczności, przy niedocenianiu roli struktury i organizacji oraz predyspozycji do określonych zachowań. Krytyka najczęściej formułowana jest przez zwolenników teorii „działania zbiorowego” (a nie „zachowania zbiorowego”), którzy podkreślają nowe zastosowania podejść badawczych takich jak mobilizacji zasobów, czy konstruktywizm społeczny do badania rozruchów, protestów, zbiorowej przemocy czy ruchów społecznych. Przeciwnicy „stereotypowej interpretacji tłumów” postuluj ą zastąpienie terminu „tłum” (crowd), który jest obarczony zbyt dużym negatywnym ładunkiem emocjonalnym, pojęciem „zgromadzenie” (gathering).

A. Domański zauważa[5], że taki krytyczny trend, lub też moda naukowa, kładzie się cieniem na całości badań w nurcie zachowań zbiorowych, które obejmuj ą nie tylko problematykę protestów i ruchów społecznych, ale także podejmuj ą tematy takie jak: pogłoska, przelotna fascynacja, moda, zbiorowe szaleństwo, zbiorowa przemoc, panika, lincz, plądrowanie, zachowanie w trakcie katastrof czy masowa histeria. Przewaga paradygmatu działań zbiorowych może tłumaczyć niewielką ilość opracowań zjawiska masowej histerii na gruncie socjologii zachodniej i nieobecność takich opracowań na gruncie rodzimym.

Opracowanie tematyki zachowań zbiorowych znajdziemy także w Suplemencie do Encyklopedii Socjologii. W tym ujęciu, podstawową cechą kategorii zachowań zbiorowych jest ich doraźność i spontaniczność. Trudno je zaplanować i systematycznie obserwować co nie sprzyja popularności tej tematyki w opracowaniach socjologicznych. Doraźność takich zachowań wynika z tego, że są one reakcjami na różne wypadki losowe, wydarzenia publiczne wyzwalające silne emocje (lincze, akty terrorystyczne, imprezy sportowe, itp.) czy katastrofy historyczne (wojny, pucze), przemysłowe oraz naturalne (trzęsienia ziemi, powodzie, w tym również epidemie i rozwój nieuleczalnych chorób) [6].

Opisane są tu podstawowe założenia opracowań H. Blumera i N.J. Smellersa. H. Blumer[7] jako wyjaśnienie zjawiska zbiorowych zachowań w ich całej różnorodności zaproponował koncepcje komunikacji okrężnej (cyrkularnej). Otóż ludzie znajduj ący się w niezrozumiałej i nieustrukturyzowanej sytuacji uruchamiaj ą wzajemną komunikacje opartą na plotkach i pogłoskach oraz wzmacnianiu wzajemnych reakcji emocjonalnych. Skutkiem tego
mogą być zachowania paniczne. Zachowania takie są jednak bardziej typowe dla tłumów niż mas (Blumer zdecydowanie odróżniał te dwie formy zbiorowości). Masa jest tu, w porównaniu do tłumu, bardziej anonimowa, a co ważniejsze, fizycznie rozdrobniona przez co jej członkowie nie wymieniaj ą za sobą informacji i nie współpracuj ą ze sobą.

Istotne wydają się być także dociekania N.J. Smelsera . W nawiązaniu do teorii dysonansu poznawczego, kluczowym pojęciem jest tu stan niejasności sytuacji, który wywołuje u jednostki poczucie napięcia i dyskomfortu. Dalsze działania jednostek ukierunkowane są dążeniem do usunięcia owego dyskomfortu np. poprzez przyjmowanie uproszczonych i nieracjonalnych założeń co do sił i procesów, które odpowiedzialne są za ową niezrozumiałą i trudną sytuacje. Różne typy zachowań zbiorowych są , zdaniem N.J. Smelsera, rezultatem różnych reakcji jednostek na niejasność sytuacji społecznej. Zachowania zbiorowe powstaj ą na skutek pięciu typów uogólnionych przekonań, w sposób uproszczony interpretuj ących rzeczywistość. Autor wymienia tu: histerię (prowadzącą do paniki), myślenie życzeniowe (prowadzące do szaleństwa), wrogość (prowadząca do wybuchu wrogości) oraz przekonania zorientowane na normy lub wartości (prowadzące do ruchów zorientowanych na normy lub wartości). Histeria, jako zachowanie zbiorowe, powstaje wtedy gdy napięcie i niepewność wywołuj ą lęk i wpływaj ą na postrzeganie świata w kategorii uogólnionych zagrożeń. Prowadzi to, w konsekwencji, do przypisywania przyczyn zagrożeń pewnym uogólnionym siłom, mechanizmom lub aktorom[8] [9].

W kontekście niniejszych rozważań ważne wydają się także ustalenia L.M. Killiana i R.H. Turnera. W swoim uj ęciu badawczym zachowań zbiorowych wskazuj ą oni na trzy teorie wyjaśniające. Teoria zaraźliwości społecznej bada dyfuzję zachowań na skutek ich bezpośredniej obserwacji. Jako przykład autorzy podają właśnie histerię wywołana szerzeniem się nieznanych chorób. Jest to oczywiste nawiązanie do reakcji okrężnej jako mechanizmu wyolbrzymiania zagrożenia. Oprócz tego wyjaśniająca może być teoria konwergencji, która wskazuję na rolę rozładowania nagromadzonego napięcia w formie tłumnej, oraz teoria doraźnie tworzonych norm, według której zbiorowości takie jak tłum, składające się z jednostek bardzo zróżnicowanych, wytwarzają swoje własne normy zachowań i standardy interpretacyjne. Zachowaniom zbiorowym sprzyjaj ą także warunki destabilizacji porządku społecznego, anomizacji życia społecznego, raptownych zmian społecznych, itp.[10]

Współcześnie, dzięki rozwojowi technologii elektronicznego komunikowania, szczególnie internetu i telefonii komórkowej, formy zbiorowych zachowań mogą przybierać nowe formy. Zachowania tłumu mogą być bardziej zorganizowane (tzw. bystry tłum – smart mob)dzięki taniej i łatwej komunikacji pomiędzy ludźmi nawet bardzo od siebie oddalonymi. Uczestnicy tzw. błyskawicznych tłumów (flash mob) dzięki SMS-om mogą zamienić spontaniczność zachowań zbiorowych w rodzaj sytuacjonistycznego happeningu. To samo może stać się z publicznością rozproszoną. Oto przecież, widzowie jednego programu lub serwisu informatycznego mogą bardzo szybko porozumieć się bez odchodzenia od ekranu telewizora i wysyłanymi sobie wzajemnie SMS-ami podgrzać atmosferę doniosłości lub niepokoju.

Oprócz odpowiedzi na pytanie kogo dotyczą analizowane zjawiska, należy skupić się na chwilę nad tym jakie emocje są ich przedmiotem, czym się objawiają. Niepokój, strach, panika, szaleństwo. Czy występują w formie zbiorowej? Jaki jest ów społeczny wymiar strachu i histerii.


[1]   J. Szczepański, dz. cyt., s. 445-447.

[2]   A.S. Reber, E.S. Reber, Słownik Psychologii, Wyd. Scholar, Warszawa 2002, s. 908.

[3]   A. Domański, Aktualność koncepcji zachowań zbiorowych, „Studia Socjologiczne”, nr 4(2003),s. 27-54.

[4]   E. Canetti, Masa i władza, Czytelnik, Warszawa 1996.

[5]   A. Domański, dz. cyt., s.29.

[6]   B. Misztal, Hasło: Zachowanie zbiorowe, Encyklopedia socjologii, Suplement, (red. zbior. pod kier) K. Kwaśniewicz, Oficyna Naukowa, Warszawa 2005, s. 410-413.

[7]   Tamże, s. 411.

Tamże, s. 411.

Tamże, s. 412.

Tamże, s. 412.

Test na płeć mózgu (Test 1)

1. Słyszysz niewyraźne miauczenie. Jak łatwo możesz zlokalizować kota bez rozglądania się wokoło?
a) jeśli się zastanowisz, możesz go wskazać,
b) możesz go wskazać bez zastanowienia,
c) nie jesteś pewien/pewna, czy mógłbyś/mogłabyś go wskazać.
2. Jak łatwo możesz zapamiętać piosenkę, którą przed chwilą usłyszałeś/usłyszałaś?
a) jest to bardzo łatwe; możesz zaśpiewać jej kawałek czysto,
b) możesz ją zaśpiewać czysto pod warunkiem, że jest prosta i rytmiczna,
c) sprawia ci to trudność.
3. Dzwoni do ciebie osoba, którą spotkałeś/spotkałaś kilka razy. Czy łatwo ci rozpoznać jej głos w ciągu kilku sekund, zanim się przedstawi?
a) jest to dla ciebie łatwe,
b) rozpoznałbyś/rozpoznałabyś głos przynajmniej w połowie przypadków,
c) sprawia ci to trudność.
4. Jesteś w towarzystwie zaprzyjaźnionych z tobą małżeństw. Dwie osoby spośród obecnych mają potajemny romans. Czy wykryłbyś/wykryłabyś ich związek?
a) niemal zawsze,
b) w połowie przypadków,
c) rzadko.
5. Jesteś na dużym, czysto towarzyskim spotkaniu. Zostajesz przedstawiony/przedstawiona pięciu nie znanym ci osobom. Czy łatwo będzie ci przypomnieć sobie ich twarze na wspomnienie ich nazwisk następnego dnia?
a) będziesz pamiętać większość z nich,
b) będziesz pamiętać tylko niektóre,
c) rzadko zapamiętasz którekolwiek z nich.
6. Czy łatwe były dla ciebie ortografia i pisanie wypracowań we wczesnych latach szkolnych?
a) obie rzeczy były dość łatwe,
b) jedna z nich była łatwa,
c) żadna nie była łatwa.
7. Spostrzegasz miejsce na parkingu, ale musisz wjechać na nie tyłem, a miejsce jest dość wąskie:
a) szukasz innego miejsca,
b) wjeżdżasz tyłem… ale uważnie,
c) nie myśląc wiele, wjeżdżasz tyłem.
8. Po trzech dniach spędzonych w nie znanej ci miejscowości ktoś cię pyta, gdzie jest północ:
a) jest mało prawdopodobne, żebyś umiał/umiała ją wskazać,
b) nie jesteś pewien/pewna, ale mając chwile czasu zorientujesz się,
c) wskazujesz północ.
9. Jesteś w poczekalni w dentysty z paroma osobami tej samej co ty płci. Jak blisko którejś z nich możesz usiąść nie czując się niezręcznie?
a) mniej niż 15 cm,
b) 15 do 60 cm,
c) ponad 60 cm.
10. Odwiedzasz nowego sąsiada/sąsiadkę i prowadzicie rozmowę. W tle słychać kapanie z kranu. Poza tym w pokoju jest cicho.
a) zwróciłbyś/zwróciłabyś uwagę na ten dźwięk natychmiast i próbował/próbowała go ignorować,
b) gdybyś zwrócił/zwróciła na niego uwagę, prawdopodobnie byś o tym wspomniał/wspomniała,
c) w ogóle by ci ten dźwięk nie przeszkadzał.

Wstęp pracy mgr

Każdy z uczniów ma jakiś talent,  pasję,  zdolności,  które  powinien  rozwijać.  Każdy z nich ma swój model świata. Posiada tez swoisty styl i strategię myślenia, rozwiązywania zagadnień, własny styl uczenia się i preferencje w wyborze tematów, a wreszcie różne zainteresowania. Postrzeganie świata, uczenie odbywa się, kiedy następuje napływ informacji. Jedni zdobywają wiedzę poprzez doświadczenie, wykorzystują informacje poprzez czynne eksperymentowanie. Inni preferują abstrakcyjne przemyślenia i przetwarzają uzyskiwane informacje drogą refleksji.

U każdego z uczniów efektywne myślenie wymaga odpowiedniego rozpoznania, organizacji i asymilacji nowych informacji oraz ich twórczego interpretowania.

O efektywności procesu uczenia się decyduje w znacznej mierze to, czy informacje przekazywane są za pomocą kodów dostosowanych do potrzeb i możliwości uczącego się. To nauczyciel powinien przekazywać wiedzę biorąc pod uwagę indywidualne cechy uczniów i ich specyficzny styl nabywania wiedzy.

Celem sondażu przedstawionego w tej pracy jest sprawdzenie w grupie 118 uczniów jak kształtuje się podział ze względu na trzy cechy: styl sensoryczny, sposób uczenia się i płeć mózgu.

Badania przeprowadzone zostały przy użyciu trzech testów. Badaną grupę stanowiła młodzież szkoły średniej ogólnokształcącej, średniej zawodowej, gimnazjum i szkoły podstawowej.

Zakończenie pracy mgr

Wyniki przeprowadzonych testów w grupie młodzieży uczącej się w różnych klasach i szkołach wskazują na to, że każdy uczeń jest inny i wymaga indywidualnego podejścia do jego nauczania. W szkole większość informacji uczniowie zdobywają z książek, pogadanek i wykładów, które zawierają głównie słowa i cyfry, łatwo przyswajalne tylko dla części słuchaczy czy czytelników. Chcąc efektywnie przekazywać wiedzę wszystkim uczniom należy częściej posługiwać się również innymi technikami dydaktycznymi, zadbać  o wyobraźnię uczniów i umożliwienie im praktycznego działania.

Mózg – źródło myśli

Część teoretyczna pracy mgr

Mózg – największe skupienie tkanki nerwowej, wypełniające jamę czaszkową; zespół najwyższych ośrodków nerwowych, materialne podłoże zjawisk psychicznych.

Mózg to około tryliona komórek mających swój środek i wiele rozgałęzień mogących się łączyć z tysiącami innych komórek.

Mózg podzielony jest w pionie na dwie części, prawą i lewą półkulę. Każda z nich przetwarza w różny sposób napływające z otoczenia informacje. Lewa półkula odpowiedzialna jest za odbieranie i przetwarzanie wiadomości z zakresu mowy, logiki, liczb, matematyki, kolejności, słów. Prawa półkula przetwarza rytm, rym, muzykę, obrazy, przestrzeń, odpowiada za wyobraźnię,  odczuwanie,  intuicję.  Obie  półkule  połączone  są  precyzyjnym i skomplikowanym elektroniczno-chemicznym systemem 300 milionów komórek nerwowych.

Mózg jest najpotężniejszym samoorganizujacym się systemem biologicznym w postrzeganym wszechświecie, koduje, organizuje i przechowuje praktycznie nieograniczoną liczbę informacji. Odbywa się to dzięki specyficznym modułom działania mózgu, jak na przykład:

–       zdolność asocjacji (umiejętność kojarzenia odległych i na pozór nie powiązanych informacji);

–       umiejętność tworzenia schematów i wzorów (odtwarzanie przyzwyczajeń, nauczonych wzorów i schematów zachowań;

–       umiejętność i potrzeba zrozumienia sensu (odtwarzanie całości na podstawie dowolnie wybranych części /informacji/);

–       asymetria (nielinearna i niesymetryczna sekwencyjność schematów);

–       skok kwantowy (możliwość wejścia do jakiegoś schematu nie od początku);

–       gotowość (mózg jest zawsze w stanie gotowości do podjęcia akcji uzależnionej od obecności kontekstu i podkładu emocjonalnego);

–       atencja (mózg może ogarniać swoją uwagą całość informacji lub jakąś jej część).

Płeć mózgu

Umysł – zespół myślowych, poznawczych funkcji mózgu; zdolność myślenia, pojmowania, rozumowania; rozum, intelekt.

Doświadczenia wskazują na to, że nieco inaczej działa umysł u kobiet i mężczyzn. Mężczyźni są z natury bardziej racjonalni, logiczni, rzeczowi, zorganizowani, przywiązujący wagę do detali, porządku, praktyczni i aktywni. Kobiety natomiast reagują emocjonalnie, myślą abstrakcyjnie, całościowo, mają rozwiniętą intuicję, są wrażliwe na piękno, wyczulone na potrzeby innych. Cechy mężczyzn to opis funkcjonowania lewej półkuli mózgowej, a cechy kobiet to domena funkcjonowania prawej półkuli. Stąd podział na dwa typy funkcjonowania umysłowego: męski i kobiecy. Różnice te potwierdzają różne badania psychosocjologiczne. Można wyróżnić dwa rodzaje struktur poznawczych: opisową – charakterystyczną dla dziewcząt i funkcjonalną – odpowiadającą chłopcom.

Typy inteligencji

z pracy mgr

Inteligencja – zdolność rozumienia otaczających sytuacji i znajdowania na nie właściwych, celowych reakcji; zdolność rozumienia w ogóle, bystrość, pojętność.

Elementem wyróżniającym każdą osobę jest preferowany przez nie typ inteligencji.

Profesor Howard Gardner z Harwardu wyodrębnił siedem typów inteligencji. Powszechnie uznane są dwie:

  • językowa (umiejętność czytania, pisania i komunikowania się za pomocą słów),
  • logiczna lub matematyczna (umiejętność liczenia, kalkulowania i logicznego, analitycznego myślenia).

Pozostałe typy, to:

  • muzyczna (wrażliwość na dźwięk, tembr głosu, wysokość dźwięków, tonów),
  • wizualno-przestrzenna (myślenie obrazowe, łatwość czytania mapy, diagramów, tabel, dobre wyczucie kolorów),
  • kinestetyczna lub fizyczna (szybki refleks, natychmiastowe reakcje, dobre poczucie czasu),
  • interpersonalna (umiejętność komunikowania się z innymi, reagowania na ich potrzeby),
  • intrapersonalna (umiejętność poszukiwania i poznawania samego siebie, wysoce wykształcona intuicja).

Każdy z typów inteligencji i jest umiejscowiony w konkretnych obszarach mózgu i ma swój ludzki odpowiednik.

Stereotypy myślenia o jąkaniu i osobach jąkających się (na podstawie ankiet)

Wnioski pracy podyplomowej

Ankiety badające owe stereotypy przeprowadziłam wśród 50 osób – byli to uczniowie starszych klas, nauczyciele, moi znajomi oraz zupełnie przypadkowe osoby obu płci. Okazało się, że zdania na temat jąkania są podzielone, cechy przypisywane „jąkałom” bardzo różnorodne, a wiedza dotycząca na przykład przyczyn tego zaburzenia dość bogata.

W odpowiedzi na pytanie – co to jest jąkanie? – padały następujące stwierdzenia: – powtarzanie sylab, wada wymowy, choroba powodująca problemy z wymową, zacinanie się, mowa niewyraźna i niedokładna, czynnik utrudniający wymowę, nerwica ruchowa, nienadążanie mechanizmu mowy za myśleniem oraz zaburzenia mowy związane  z napięciem emocjonalnym.

Większość osób w takiej sytuacji sięgnęłaby po pomoc logopedy, trochę mniej – psychologa, ale wielu ankietowanych podkreślało znaczenie leczenia  i wsparcia – szczególnie ze strony rodziny.

Wśród przyczyn jąkania wymieniano następujące: irytacja, przeżycia, sytuacja domowa, zaburzenia nerwicowe, strach, wstyd, przykre doświadczenia, urazy psychiczne, problemy rodzinne, stres, agresja, negatywne myślenie, niepewność, alkoholizm rodziców, narkotyki, porażenie prądem, trudne dzieciństwo, silne zdenerwowanie wreszcie wyróżniono jąkanie wrodzone i nabyte.

Najciekawszym jest inwentarz cech, jakie ankietowani przypisują ludziom zacinającym się. Są one różnorodne,  ale jednak często mają znaczenie synonimiczne, por. np.:

– niepewność, poczucie niższej wartości, wstydliwość, małomówność, wrażliwość, złośliwość, lękliwość, nerwowość, zakompleksienie, pobudliwość ruchowa, skrytość, brak wiary w siebie, skromność.

Osoby jąkające się to na ogół niskiego wzrostu, cisi  i przestraszeni, czerwieniący się na zawołanie i bardzo subtelni chłopcy. Postronnym kojarzą się raczej pozytywnie, jako normalni – choć szczególnie wrażliwi ludzie.

Według opinii – człowiek zacinający się najczęściej czuje się źle, jest zestresowany, niepewny i wyobcowany. Zamyka się  w sobie, popada w kompleksy, a jego „inność” nie pozwala mu cieszyć się życiem. Mimo to bywa lubiany przez społeczeństwo, często traktowany ze szczególną troską, ale też jak dziecko  w pewnym sensie upośledzone. W przypadku dzieci i młodzieży równie często jest brutalnie wyśmiewany, nieakceptowany, izolowany i przezywany.

Optymizmem napawa opinia uczniów dotycząca stosunku nauczycieli do mających problemy z płynnością mowy. Rzadko są oni zniecierpliwieni, na ogół wykazują wielką wyrozumiałość, cierpliwość  i troskę. Mówią łagodnie i ze spokojem oraz rzadziej niż „normalnym” uczniom stawiają oceny niedostateczne.

Podobnie większość ankietowanych czeka cierpliwie, aż jąkający się rozmówca skończy mówić – wiele osób jednak poprawia jego zniekształconą wypowiedź.

Przyczyny niezdolności do wypełnienia obowiązków małżeńskich

fragment pracy mgr Zaburzenia psychiczne w wyrażeniu zgody małżeńskiej

Stauden za kanonistami podaje dwie grupy zaburzeń, które uniemożliwiają wypełnienie obowiązków małżeńskich:

A/ zaburzenia sfery psychoseksualnej,

B/ zaburzenia sfery poza seksualnej.

Ad. A/ Zaburzenia mieszczące się w sferze psychoseksualnej.

Rozpatrując człowieka według koncepcji chrześcijańskiej, dualistycznej trzeba powiedzieć, że na jego postawę wpływają wszystkie czynniki, dlatego konieczna jest analiza z wielu aspektów. Mówiąc o seksualizmie danej osoby nie wolno zawężyć się tylko do sfery fizycznej. O wiele bardziej ważna jest psychika i jej odniesienie do tej sfery. Niedojrzałość psychiczna może prowadzić m.in. do złego odczytania swojej seksualności, czyli płciowości. Seks może być wtedy traktowany jako instrument do zaspokajania różnych potrzeb, co powoduje w konsekwencji przerost troski o siebie, hedonizm oraz różne dewiacje. Wyróżnia się głównie dwa elementy przy orzekaniu o nieważności małżeństwa z tytułu niezdolności do przyjęcia i wypełnienia istotnych obowiązków małżeńskich z przyczyn natury psychicznej w odniesieniu do seksualności.

a/ Zaburzenia uniemożliwiające realizację wyłączności ,przedmiotu zgody w sferze seksualnej.

W ramach tego aspektu istnieją trzy typy zaburzeń:

Nimfomania i satyryzm. Charakteryzuje się odpowiednio u kobiet /nimfomania/ i mężczyzn /satyryzm/ występujących chorobliwie wzmożonym popędem seksualnym. Cechuje go więc taki popęd, który pobudza do częstych i różnorodnych aktów bądź w nadmiernej fizycznej sprawności, albo kombinacji obu tych rzeczy.

Homoseksualizm. Na samym początku konieczne jest rozróżnienie terminów dotyczących homoseksualizmu, które podaje Stankiewicz:

– akt – ma charakter przygodny,

– zachowanie się – powtarzanie aktów genitalno-seksualnych i tu pojawia się stabilność,

– tendencja – stałe zwrócenie się wyłącznie na partnera tej samej płci. Zachodzi tu ukierunkowanie osobowości przeciwne heteroseksualizmowi i uniemożliwiające integrację we wspólnocie małżeńskiej. Trudności pojawiają się, gdy chcemy wykryć tę tendencję głęboko w psychice i przenikającą osobowość. Nie chodzi o akty przygodne /prostytucja homoseksualna/. Chodzi o wykrycie prawdziwego homoseksualizmu, tzn. wykrycie w danej osobie newrotyka heteroseksualnego. Inne formy tego zboczenia, jak przejściowy, sytuacyjny czy biseksualny zaliczamy do homoseksualizmu rzekomego. Niektórzy próbując uściślać, przypisują homoseksualizm prawdziwy osobom, które nie ujawniają w aktach zewnętrznych tych tendencji, ale odczuwają je w aktach myślenia, pragnienia, wyobrażenia, które ukierunkowują się wyłącznie na osoby tej samej płci. Taka postać w ścisłym sensie /idiopatycznym/ jest uważana jako przyczyna niezdolności z tej racji, gdyż wywołuje zaburzenia nerwicowe lub psychotyczne.

Istniała i nadal istnieje polemika nad tym, czy uznać homoseksualizm za przyczynę niezdolności do przyjęcia i wypełnienia obowiązków małżeńskich. Stankiewicz przytacza dla przykładu krytycyzm turnusu rotalnego coram Lamas, co do orzeczenia Trybunału w Chicago, który uznał to zboczenie jako przyczynę uniezdalniającą. Wyprowadzono stąd wniosek, że przy takim stawianiu sprawy otwiera się droga determinizmowi o niepokonalnej mocy instynktów . Próbuje się różnie patrzeć na to zboczenie. Wiadomym jest że nie znosi ono czynności umysłowych, a zatem sfera rozumu jest wolna od niezdolności. W grę wchodzi więc sfera wolitywna, którą również uważa się za wolną od niezdolności. Gdyby zaś to zaburzenie dotknęło wyższej sfery psychicznej, wtedy jest tendencja, by uznać to zwyrodnienie za chorobę umysłową. Próbuje się zatem przez analogię dokonywać wyroków. Wyrok „coram Sabattani” z 1963 roku dopuszcza uznanie nieważności małżeństwa z tytułu homoseksualizmu gdy sprowadzi się go do :

– Impotencji Psychicznej. W 1966 r. „coram Lefebvre” stwierdza, że homoseksualizm typu kobiecego spowodował u kobiety niepokonalną przeszkodę do nawiązania normalnej relacji pożycia małżeńskiego. Lefebvre uważał, że osoba o tych skłonnościach jest niezdolna pozytywnym aktem woli przyjąć lub odrzucić określone zobowiązania, gdyż ma osłabioną możliwość swobodnego wyboru .

– Funkcjonalnej . To zboczenie zmniejsza popęd do płci odmiennej, powodując impotencję. Canals w 1967 r. i Divino mieli podobny problem przy wyrokowaniu. Napotkali na niepokonalną trudność w udowodnieniu trwałości tej impotencji, a tylko taka uniezdalnia.

– Choroby umysłowej.

– Pozytywnego wykluczenia prawa do aktów małżeńskich. Dewiacja ta uniemożliwia przekazanie i przyjęcie prawa do ciała, zmierzającego do aktów małżeńskich ukierunkowanych do wydania potomstwa. Dołącza się tu znaną zasadę: „Ad imposibile nemo tenetur”. „Ta niezdolność pochodzi z perwersji instynktu seksualnego, który „per se” zwrócony jest na osobników tej samej płci, a tylko „per accidens” na płeć przeciwną, nawet mimo dobrej woli ze swej strony, nie jest w stanie przyjąć wspólnoty życia heteroseksualnego”. Jest kilka dyrektyw, które pomagają określić stan faktyczny.

– Nie każda forma homoseksualizmu wpływa na nieważność małżeństwa, lecz tylko forma ciężka i nieuleczalna.

– Ciężki i nieuleczalny homoseksualizm winien się ujawniać w czasie zawierania małżeństwa, by je uznać za nieważne.

– Ujawniony w czasie zawierania małżeństwa, długotrwały, wrodzony i niepokonalny popęd do tej samej płci dowodzi istnienia głęboko zakorzenionego i nieuleczalnego zboczenia.

– Należy wystrzegać się pochopnego osądu.

– Należy ustalić, czy dewiacja pochodzi z przyczyn psychologicznych, z konstytucji endokrynologicznej, czy z długotrwałego nawyku przy istnieniu wrodzonej skłonności, czy z przyczyn patologicznych.

– Konieczna jest duża ostrożność przy ocenie biseksualizmu, gdyż z reguły nie uniezdalnia ono przy zawieraniu małżeństwa.

Od homoseksualizmu trzeba rozróżnić harmofrodytyzm, czyli wypadki transwestytyzmu i transseksualizmu, czyli skłonności interseksualne. Tu orzeka się nieważność małżeństwa mimo zdolności do relacji seksualnych z osobami płci odmiennej.

Transseksualizm i transwestytyzm. Te wynaturzenia są często utożsamiane, a niektórzy z autorów rozdzielają je, uwypuklając ich właściwe ujęcie.

– Transseksualizm jest to według Kosowicza forma nadmiernego, wybujałego popędu, który przez swoje niezaspokojenie szuka poza małżeństwem doznań seksualnych.

– Transwestytyzm polega na rozbieżności morfologiczno-biologicznej ciała i poczucia psychiki. Własna płeć odczuwana jest jako coś obcego, należącego do płci odmiennej. Występuje tu zatem skłonność do pełnienia roli płci odmiennej. Lżejszą formą jest skłonność do przywdziewania ubiorów odmiennej płci. Te schorzenia są przyczyną niezdolności do wypełnienia obowiązków małżeńskich.

b/ ,Zaburzenia umożliwiające relację wspólnoty małżeńskiej i wyłączności aktów, ale nie w sposób naturalny.

Wyróżniamy tu trzy rodzaje wynaturzeń:

Sadyzm i masochizm. Gratyfikacją seksualną jest całkowite oddanie się przemocy partnera /masochizm/, gdzie zachodzi utrata indywidualności i ograniczenie wolności lub opanowanie drugiego, by nim manipulował /sadyzm/.

Fetyszyzm. Polega na unikaniu stosunku heteroseksualnego, genitalnego, by go zastąpić inną częścią ciała.

Inne, jak narcyzm, ekshibicjonizm, oglądactwo, saliromania,

4zoofilia, pedofilia, gerentofilia, nekrofilia.

Seksuolodzy nie uważają, ażeby te formy mogły uniezdalniać do przekazania zgody małżeńskiej. Bless przy określaniu   odpowiedzialności za czyny moralne w psychopatologii seksualnej podaje trzy elementy, które trzeba uwzględnić:

a/ Rozróżnienie między chorobliwym popędem a przyzwoleniem. Gdy brak jest panowania nad sobą, sąd rozumu oraz używanie wolnej woli są zakłócone, jak też nie ma pełnego przyzwolenia. Zatem ktoś o pewnych skłonnościach przeciwnych istocie małżeństwa, będąc w stanie opanować siebie jest zdolnym do małżeństwa. Popęd sam w sobie nie jest bowiem niepokonalny.

b/ Całokształt danej osobowości. Trzeba uwzględnić konkretną, daną osobę. Słabsi psychicznie przy nasileniu zaburzeń mają mniejszą odpowiedzialność od silniejszych osobowości.

c/ Wina „in causa”. Chodzi o winę w zarodku. Wielu psychopatów mogłoby lepiej zapanować nad sobą, gdyby na serio unikali sposobności dla nich niebezpiecznych.

Ad. B/ Zaburzenie ze sfery poza seksualnej.

Można ten problem określić jako zaburzenia z powodu niedojrzałości psychicznej, czy niedojrzałości osobowości oraz całej sfery rozróżnień niedojrzałej, jeszcze niedojrzałej, czy nieprawidłowo ukształtowanej lub zaburzonej. Ogólnie, gdy mówimy o niedojrzałej osobowości, mamy na myśli to, że dana osoba „ujawnia w zachowaniu takie cechy, które są właściwe osobom znajdującym się poniżej jej poziomu wieku, wykształcenia”. Jarosz M. mówi, że taka osoba w „sferze uczuć, popędów, woli, dążeń, celowej aktywności oraz umiejętności świadomego panowania nad swoim zachowaniem pozostają aż do późnej starości jakby dziećmi”. W niedorozwoju psychicznym występuje brak zdolności wybiegania w przyszłość, co jest warunkiem do zawarcia małżeństwa stawianym już przez św. Tomasza. Osoba taka może mieć zdolność decydowania, rozeznania oceniającego, ale nie ma tej zdolności spojrzenia dalej. Ten brak jest normalny dla okresu dziecięcego i dojrzewania, zaś nienormalnym u człowieka dojrzałego. Najlepszym opisem tejże niedojrzałości jest charakterystyka jej przeciwieństwa, a więc dojrzałości. Prężyna określa dojrzałość takimi cechami jak autonomia wewnętrzna, system wartości funkcjonujący jako autonomiczny system motywacyjny, nastawienie prospołeczne w kontaktach interpersonalnych *39. Określa ją jako pewien punkt w rozwoju, od którego jest się świadomym i wolnym w działaniu, dostosowującym się do ideału oraz zdolnym podjąć walkę z zewnętrznymi i wewnętrznymi trudnościami. Steuden podaje dwa zasadnicze rodzaje niedojrzałości:

– Emocjonalna. Jej cechy charakterystyczne to: nieadekwatność, słabo zróżnicowane reakcje emocjonalne, proste formy wyrażania emocji, egocentryzm, mała odporność na trudne sytuacje.

– Społeczna. Występuje tu niski poziom aktywności społecznej, mała samodzielność, nadmierne wymagania co do innych, nieodpowiedzialność, nieumiejętność długotrwałego wysiłku, by osiągnąć cel, wycofywanie się przy niepowodzeniach. Cleckley ukazuje nam zaburzoną psychikę charakteryzującą się trwałą niezdolnością do nawiązania głębokiej więzi uczuciowej, bezosobowy stosunek do seksu, brak poczucia winy, wstydu, odpowiedzialności. Dochodzi do tego zmienność, niezdolność do wyciągania wniosków, do wysiłku w dążeniu do celu. Konsekwencjami tego jest np. brak wykształcenia, stałych związków z ludźmi, zrywanie więzi małżeńskiej i rodzinnej. Góralski oceniając osoby niezdolne w tym przedmiocie wyróżnia osobowości:

– paranoidalną,

– niezrównoważoną,

– histeryczną,

– aspołeczną.

Istotne obowiązki małżeńskie i niezdolność ich wypełnienia.

Pora wreszcie określić czym są owe istotne obowiązki, których niemożność wypełnienia powoduje niezdolność do wyrażenia zgody małżeńskiej. Tradycyjny pogląd upatruje je w trzech dobrach małżeństwa: jedności, sakramentu i potomstwa. Poprzedni kodeks /1917r./ upatrywał w nich istotny przedmiot formalny zgody małżeńskiej i w przypadku pozytywnego wykluczenia którego z nich małżeństwo uznawano za nieważne. Sobór Watykański II uznał również dobro małżonków za istotne dobro małżeństwa, gdy określił je jako wspólnotę małżonków nakierowaną ku zrodzeniu i wychowaniu potomstwa /KDK n.48/. Również nowy kodeks /1983 r./ uznał to dobro za przedmiot konsensusu. Góralski te cztery dobra dzieli i określa jako:

a/ cele małżeństwa:

– dobro potomstwa,

– dobro małżonków,

b/ przymioty małżeństwa:

– dobro jedności,

– dobro sakramentu /kan.1056/.

Istotnych obowiązków należy upatrywać w celach małżeństwa, jednak ich zakres obejmuje także i przymioty. Wyrok z 1982 r. określił, że istotnymi obowiązkami małżeńskimi są:

a/ Obowiązek dzielenia daru miłości, który jest przeznaczony do zrodzenia i wychowania potomstwa.

b/ Obowiązek utworzenia i utrzymania wspólnoty małżeńskiej, która ma być jedna i nierozerwalna .

Należy zatem omówić każdy z istotnych obowiązków małżeńskich, uwzględniając i oceniając braki w tych dziedzinach.

a/ Dobro potomstwa. Niezdolność w tej kwestii różni się od impotencji, która jest uznana jako przeszkoda do małżeństwa. /kan. 1084 § 1/.Należy ona do sfery fizycznej, która nie ma wypływu na władze duchowe. Istnieją jednak stanowiska, które uznają tę niemoc jako przyczynę niezdolności do wypełnienia obowiązków małżeńskich, gdy jej podłożem jest psychika, co zgadza się z określeniem zawartym w omawianym kanonie. Kosowicz powołuje się na Huizinga i mówi, że „schorzenia psychiczne…powodują niezdolność przyjęcia praw i obowiązków małżeńskich, a także ich przekazania, zwłaszcza prawa do ciała”. To prawo może nie zostać zrealizowane np. w omawianym już homoseksualizmie przez zakłócenia sfery pożądawczej. Zaliczyć tu można również zakłócenia w sferze erekcji, ejakulacji czy waginizmu psychogennego. Mowa tu zatem o tzw. impotencji funkcjonalnej, której nie można zaliczyć do tej, jaką zawiera kanon 1084 § 1. Należałoby tu wrócić do przyczyn niezdolności, gdyż prawo do ciała może nie być zrealizowane z powodu aktów małżeńskich odbywanych nie na sposób ludzki, a więc:

– zadając ból,

– stosując przemoc i gwałt,

– okaleczając siebie itp.

Osoba tak postępująca, choć może odbyć normalny akt, jest niezdolna do wypełnienia obowiązku małżeńskiego, będąc niezdolną do daru miłości na sposób ludzki. Tenże sam autor za niezdolnych uważa tych, którzy wskutek zbyt silnych impulsów obsesyjno-determinujących dążą do przeszkodzenia w poczęciu przez:

– aborcję,

– zabicie życia narodzonego,

– pozytywne wykluczenie potomstwa /różne od symulacji konsensusu jako     swobodnego aktu woli/.

Omawiane dobro obejmuje zatem akty skierowane ku:

– prokreacji,

– ochronie życia poczętego,

– zrodzeniu,

– wychowaniu.

b/ Dobro małżonków. W zakres wypełnienia tego dobra można wliczyć dwa wymienione przez Kosowicza obowiązki:

– wspólnoty życia /consortium vitae/,

– wzajemne doskonalenie siebie. Wspólnota życia Wspólnota małżonków może powstać i realizować się jedynie dzięki wzajemnym relacjom międzyosobowym. Kosowicz jako przykład niezdolności w tej dziedzinie podaje schizofrenię. W schorzeniu tym wstępuje mocno posunięty egoizm, który stawia chorego w centrum świata. Niemożliwe w tym zaburzeniu jest dostrzeżenie drugiej osoby, a tym bardziej utworzenie wspólnoty życia. Ta antyspołeczna postawa charakteryzuje się brakiem kontroli postępowania, następuje także izolacja wyidealizowanego własnego życia oraz obrona wolności seksualnej. Chory narzuca swą wolę innym i jest przekonany o swojej racji. Odwołując się do św. Tomasza, który mówił, że wspólne życie polega na ukierunkowaniu się jednego człowieka ku drugiemu, widać jak bardzo ta choroba nie sprzyja temu ukierunkowaniu. Brak właściwych relacji może wynikać ze schorzeń, które powodują niemożność nawiązania relacji i stworzenia wspólnoty życia, a z drugiej strony mogą burzyć tę jedność. Nie chodzi nawet o jakieś doskonałe relacje, lecz o mniej doskonałe, polegające na znajomości istoty i wspólnoty małżeńskiej. Brak tych niezbędnych relacji jest jakby niemocą moralną, gdyż osoba taka nie może dać tego do czego chce się zobowiązać. Wspólnota ta powinna charakteryzować się równością praw obojga stron. Wyklucza się dominację, w której jedna osoba traktuje drugą jako narzędzie do swoich celów i to najczęściej seksualnych. A.Felice podaje dwie kategorie osób niezdolnych do utworzenia wspólnoty małżeńskiej.

– Ci, którzy z powodu stanu osobowości psycho-fizycznej nie są zdolni z racji psychonerwic, które niszczą więzi z innymi.

– Ci, których niezdolność wynika z lekkich ułomności. Tu schorzenia „polegają na braku umiejętności kierowania swoją osobowością w sprawach wolności wyboru i czynienia według dokonanego wyboru”. Do schorzeä niszczących consortium vitae zalicza się także obłąkanie. Istnieją różne definicje tej choroby, która charakteryzuje się wyolbrzymianiem normalnych przeżyć oraz z jakąś fiksacją wyszukiwaniem w zwykłych wydarzeniach urojonych myśli. Obłąkanie prześladowcze może budzić wrogość do współmałżonka, zaś obłąkanie zazdrości zawsze będzie niszczyło wspólnotę i codzienne współżycie. Osoby obłąkane nie ujawniają się szybko, ale można wywnioskować istnienie choroby z codziennego zachowania /przesada w zamykaniu drzwi, okratowanie okien, oddzielenie się od ludzi/. W ocenie sądowej stosuje się tu te same zasady ogólne jak przy chorobach umysłowych. Można również przytoczyć patologię seksualną, w której zbyt silny pociąg do osób tej samej płci jak w homoseksualizmie, czy w innych stanach, nie dający się opanować, przy dużym zaawansowaniu, czyni osobę niezdolną do wierności małżeńskiej. Innymi schorzeniami są obsesje, natręctwa, które zaburzają działanie rozumu i woli. Osoba nie może skoncentrować się na przedmiocie zgody, ocenić go i wybrać

Duże nasilenie uniezdalnia także do utworzenia wspólnoty małżeńskiej, gdyż myśli są pochłonięte zupełnie czymś innym. Podgrupą są tu psychastenie, czyli psychonerwice powodujące wzmożoną skłonność do rozważań, trudności w decydowaniu i brak pewności siebie. Wzajemne doskonalenie siebie. Czynnikiem koniecznym do wzajemnego doskonalenia siebie jest miłość małżeńska, obejmująca wzajemne zrozumienie, tolerancję, służbę drugiej osobie i zaufanie. Trzeba by znowu rozważać schorzenia, by wykazać, że mają one przeciwne działanie niż omawiany obowiązek małżeński. Przykładem może być tu alkoholizm, w którym występuje tzw. ubytek osobowości moralnej tzn. oceny etycznej. Bilikiewicz w powstałym u alkoholika zwyrodnieniu etycznym upatruje brak wzajemnego doskonalenia się małżonków. Wspomniana wyżej miłość małżeńska należy również do istoty małżeństwa, ale rozumiana nie afektywnie, lecz efektywnie tzn. jako wzajemne dawanie się we wspólnocie małżeńskiej.

c/ Dobro jedności. Obowiązek ten obejmuje wierność małżeńską. Niezdolnością w tym względzie będzie więc niemożność dochowania wierności z powodu na przykład wzmożonego popędu. Taki popęd, będąc nieprzezwyciężalnym zmusza kontrahenta do:

– stosunków cielesnych z innymi osobami /nimfomania/,

– stosunków nie ukierunkowanych na zrodzenie potomstwa /sodomia, oralitas sexualis, zoofilia/,

– aktów i przedmiotów różnych od cielesnych stosunków /scoptophilia, masturbatio, felicimus, coprophilia/.

d/ Dobro sakramentu. Ten obowiązek zawiera w sobie dochowanie dozgonnej wierności umowy małżeńskiej. Niezdolnym jest ten, który wykazuje zdolność w trzech poprzednich dobrach, lecz tylko przez pewien czas.