Charakterystyka i podział lęków

Lęk jest emocją o decydującym znaczeniu. Spełnił ważką rolę w tym, iż człowiek we wczesnym stadium filogenezy był zdolny do zachowania gatunku pośród czyhających na niego zewsząd niebezpieczeństw. Podobną funkcję pełni także w życiu jednostki. Pragnienie uniknięcia niebezpieczeństwa mobilizuje i alarmuje organizm, zapewniając odpowiednią ilość energii do wykonania potrzebnego działania. Jednocześnie jednak niekiedy staje się naprawdę szkodliwy i zamiast skłaniać do działania, prowadzi do dręczącej bezradności.

Problematyka lęku była od dawna przedmiotem zainteresowania wielu psychiatrów i psychologów. Pomimo, iż doczekała się ona wielu opracowań, pojęcie lęku nie jest jednoznacznie zdefiniowane w literaturze psychologicznej. Nie ma również zgodności poglądów na temat podziału reakcji lękowych, ich kształtowania i rozwoju.

W literaturze fachowej spotykamy także wiele poglądów na temat struktury, podziału i kształtowania reakcji lękowych. Należą do nich m. in. Psychoanalityczna teoria lęku Z. Freuda, neopsychoanalityczna koncepcja K. Horney, koncepcja J. Konorskiego i inne.1 W większości z tych koncepcji lęk określany jest poprzez zestawienie z pokrewną mu emocją, strachem.

Według Freuda strach powstaje w sytuacji pojawienia się określonego i realnego czynnika zagrażającego, lęk natomiast jest bezprzedmiotowy, nie wiąże się z realnym i konkretnym zagrożeniem. Lęk jest odczuciem subiektywnym, reakcją na nieznane niebezpieczeństwo, którego źródłem jest sama jednostka. Stanowi on zagrożenie dla całej osobowości jednostki, dla systemu jej wartości, a jego źródłem są wewnętrzne frustracje i konflikty. Ponieważ lęku nie wywołują czynniki realne, nie może być ani racjonalny ani celowy.2

Reprezentantka nurtu neopsychoanalitycznego K. Horney uważa, iż zarówno lęk jak i strach są bardzo przykrymi emocjami dla organizmu, wywołanymi przez jakieś określone niebezpieczeństwo. W przypadku lęku niebezpieczeństwo jest ukryte i subiektywne, zaś w przypadku strachu widoczne. Lęk prowadzi do wytworzenia zaburzeń obrazu „ja”, poczucia mniejszej wartości, zaś jego istotną treścią jest poczucie bezradności, irracjonalność i brak poczucia kontroli.

  1. Pieter nazywa lęk „strachem wobec zagrożeń pomyślanych”, reakcją na „uprzytomnienie sobie możliwości danego niebezpieczeństwa”, „antycypowanym strachem”, zaznaczając jednak, że takie ujęcie lęku nie obejmuje wszystkich jego form.3

Zdaniem E. Hilgarda lęk jest stanem obawy, troski i zaniepokojenia, jest pewną odmianą strachu, „podczas gdy zwykły strach ma zawsze swój przedmiot, to lęk jest strachem o przedmiocie niejasnym lub w ogóle nie ma przedmiotu. Nieokreślony strach będzie zatem jednym ze znaczeń lęku.”4

  1. Kozielecki także opowiada się za nie utożsamianiem lęku i strachu. Strach to nieprzyjemny stan emocjonalny sygnalizujące wewnętrzne niebezpieczeństwo. Przyczyny strachu są znane jednostce, może się przed nimi bronić. Natomiast lęk jest sygnałem niebezpieczeństwa wewnętrznego, z którego jednostka niedokładnie zdaje sobie sprawę.5

Wielu autorów twierdzi, iż rozróżnienia pomiędzy strachem a lękiem nie są ścisłe i nie wydają się stanowić najważniejszego elementu w omawianej problematyce.

W literaturze psychologicznej istnieją także podziały reakcji lękowych. Przy takim rozróżnieniu stosuje się wiele kryteriów podziału, np. rodzaj wywołujących bodźców, treść lęku, jego nasilenie i inne. Najczęściej wyróżnia się dwa rodzaje lęku:

  • lęk normalny – reakcja proporcjonalna do rzeczywistego zagrożenia;
  • lęk neurotyczny – nieproporcjonalny do zagrożenia, wymagający stosowania mechanizmów obronnych.

Różne są postacie lęku i różne jego natężenia, jednakże analizując przeżycia lękowe staramy się dojść do ich genezy. „Przy tym samym charakterze przeżycia i tym samym nasileniu oraz podobnej ekspresji geneza lęku może być rozmaita. Wydaje się słuszne rozbicie przeżyć lękowych pod względem genetycznym na cztery grupy: lęk biologiczny, lęk społeczny, lęk moralny i lęk dezintegracyjny. Wszystkie cztery rodzaje lęku można sprowadzić do lęku zasadniczego, mianowicie lęku przed śmiercią. Śmierć bowiem jest tym ostatecznym zagrożeniem żywej istoty, która wyzwala sygnał alarmowy w postaci lęk”.

1 B. Harwas – Napierała, Czynniki społeczno – rodzinne w kształtowaniu się lęku u młodzieży. Poznań 1987 Wyd. Naukowe Uniwersytetu Im. A. Mickiewicza, s. 28

2 B. Harwas – Napierała, Czynniki społeczno – rodzinne w kształtowaniu się lęku u młodzieży. Poznań 1987, Wyd. Naukowe Uniwersytetu Im. A. Mickiewicza, s. 29

3 J. Pieter, Strach i odwaga. Warszawa 1971, NK, s. 58

4 E. Hilgard, Wprowadzenie do psychologii. Warszawa 1967, PWN, s. 262

5 J. Kozielecki, Koncepcje psychologiczne człowieka. Warszawa 1977, s. 144

Zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne

Zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne charakteryzuje się występowaniem dwóch elementów: obsesji i kompulsji. Obsesje to przenikające do świadomości natrętne myśli, wyobrażenia lub impulsy.

Tematyka natrętnych myśli może być różnorodna, od emocjonalnie obojętnych, jak np. przymus powtarzania jakiś liczb lub zasłyszanego zdania, do tematyki wręcz szokującej bądź odrażającej. „Matka, która swe nowo narodzone dziecko darzy bardzo silnym uczuciem, jest przerażona natrętną myślą, by dziecko to udusić lub przebić nożem. W obawie, że tę straszną myśl może zrealizować, nieraz chowa przed samą sobą wszystkie ostre przedmioty; na ich widok odczuwa silny lęk. Człowiek głęboko religijny może być trapiony przykrymi dla niego myślami o treści bluźnierczej lub na widok świętych obrazów mogą mu przychodzić do głowy najbardziej drastyczne wyobrażenia scen seksualnych. Myśli tego typu wywołują w nim przerażenie, uważa je za ciężki grzech, a im bardziej z nimi walczy, tym natarczywiej go one nachodzą. Człowieka o głębokich zasadach moralnych mogą męczyć myśli o wyuzdanej treści erotycznej lub też pełne agresji w stosunku do osób darzonych przez niego uczuciem.”14

Natrętne myśli mogą także dotyczyć ciągłego sprawdzania siebie. Człowiek wciąż zastanawia się czy dobrze coś zrobił, coś powiedział, czy czegoś nie zapomniał, a ponieważ ogarniają go wątpliwości, powtarza daną czynność. Kontrola samego siebie rozrasta się do patologicznych rozmiarów. „Inną formą myśli natrętnych jest uporczywe myślenie na dany temat, który normalnie nie interesuje specjalne danego człowieka. Rozmyślania te mogą dotyczyć zwykłych wydarzeń dnia codziennego, pytań „filozoficznych” w rodzaju „kim jestem”, „po co jestem”, „czy jestem naprawdę”, natrętnych wspomnień z dawnych czasów.”15

Obsesje w rozumieniu klinicznym charakteryzują się trzema specyficznymi cechami:

  • są niepożądane i wdzierają się do świadomości wbrew woli;
  • źródło obsesji tkwi wewnątrz człowieka, a nie w sytuacji zewnętrznej;
  • obsesje bardzo trudno jest poddać kontroli.

Reakcją na powtarzające się natrętne myśli, wyobrażenia i impulsy są kompulsje. Mają one charakter powtarzalny i stereotypowy. Są reakcjami niepożąda­nymi, którym z trudem można się oprzeć. Ich celem jest zmniejszenie napięcia lub zapobieganie przerażającym sytuacjom. Jednak związek pomiędzy nimi a tym, czemu mają zapobiec, jest bardzo wyolbrzymiony lub wcale nie istnieje.

Osoby dotknięte zaburzeniem obsesyjno-kompulsyjnym mają różny stopień świadomości bezsensowności swoich natrętnych, obsesyjnych myśli i czynności. Na ogół zdają sobie sprawę, iż są one nieracjonalne i przesadne, ale nie mogą nad nimi zapanować; w niektórych zaś przypadkach takiej świadomości nie maja.

Zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne zazwyczaj dotyka ludzi dorosłych, lecz zdarza się również u dzieci, a jej objawy są wówczas podobne do objawów u osób dorosłych. Wczesne pojawienie się zaburzenia wiąże się z jego ostrzejszym przebie­giem. Choroba rozwija się na ogół stopniowo, ale kiedy osiągnie zaawansowany stan, nabiera przewlekłego charakteru o zmiennej intensywności.

Osoby z tym zaburzeniem często powtarzają działania pozornie bezcelowe i pozbawione sensu nawet dla nich samych i nawet wtedy, kiedy nie chcą ich wykonywać.16 Czynności te można podzielić na pięć podstawowych typów: czysz­czenie, sprawdzanie, powtarzanie, rozkazywanie oraz liczenie. „Wielu ludzi łączy kilka rytuałów. U pewnej grupy przymusowe czynności dotyczą stałych punktów dnia i mogą polegać na przykład na niezwykle wolnym jedzeniu albo ubieraniu się. W innych przypadkach przymus każe zachowywać idealną symetrię (…) Rytuały mycia są zróżnicowane od względnie łagodnych, polegających na myciu rąk przez 15-20 minut po każdej wizycie w ubikacji, do szorowania ich środkami dezynfekującymi całymi godzinami, aż dłonie zaczynają krwawić”.17

Rozmaite formy, od łagodnej do skrajnie ostrej, mogą przybierać także rytuały sprawdzania. „Wątpliwości, czy jakaś czynność została wykonana należycie, kończą się jej powtórzeniem. Niekiedy daną czynność powtarza się określoną ilość razy, np. trzy razy, siedem razy itp. Liczba określająca, ile razy trzeba czynność powtórzyć, odgrywa rolę liczby magicznej. Tylko ona może zabezpieczyć przed złym wykona­niem. Skrupulatność w wykonywaniu przymusowej czynności powoduje, że musi być ona wielokrotnie powtarzana, gdyż za każdym razem tkwi jakiś drobny błąd w jej wykonaniu, toteż trzeba zacząć ją na nowo.”18

Wśród elementów występujących we wszystkich formach tej choroby wyróżnia się :

  • lęk będący objawem afektywnym;
  • strach pacjentów przed strasznym wydarzeniem, które dotknie ich bliskich, a oni będą za to odpowiedzialni;
  • redukcja lęku za pomocą kompulsji, przynajmniej na krótki okres czasu.

Zaburzeniom obsesyjno-kompulsyjnym często towarzyszą także inne choroby lękowe i zaburzenia nastroju takie jak: depresja, fobia społeczna, zespół paniki oraz fobie specyficzne i zaburzenie obrazu ciała.

Badania dowiodły, iż odpowiedzialne za wystąpienie tego zaburzenia mogą być czynniki genetyczne bądź nieprawidłowości w budowie mózgu lub systemach neuro­przekaźników. Zaburzenie to poważnie upośledza możliwości funkcjonowania czło­wieka i działa niezwykle destrukcyjnie na jego funkcjonowanie w wielu dziedzinach życia.

14 A. Kępiński, Psychopatologia nerwic. Warszawa 1986, PZWL, s. 70

15 Tamże, s. 71

16 D. L. Rosenhan, M. E P. Seligman, Psychopatologia. Warszawa 1994, PTP, s. 279 – 280

17 R. C. Carson, J. N. Butcher, S. Mineka, Psychologia zaburzeń. Gdańsk 2003, GWP, s. 302

18 A. Kępiński, Psychopatologia nerwic. Warszawa 1986, PZWL, s. 73

Modelowanie

Kolejną techniką wykorzystywaną w leczeniu zaburzeń lękowych jest technika modelowania. Technika ta polega na uczeniu się pożądanych zachowań za pomocą doświadczeń zastępczych, obserwację i naśladownictwo. Dzięki niej można też zahamować zachowania dezadaptacyjne.

„Reakcje emocjonalne na określone bodźce mogą zostać również wyuczone dzięki obserwowaniu reakcji emocjonalnych innych ludzi, którzy w związku z tymi bodźcami ujawniają przykre lub przyjemne przeżycia. Zachowanie unikowe może być usuwane przez obserwowanie odważnych zachowań modelu wobec obiektu wywołującego lęk. Systematyczne obserwowanie eksponowanego pacjentowi zacho­wa­nia modelowego może być zatem w niektórych przypadkach pożyteczną techniką terapeutyczną.”21

Stosując tę technikę należy pamiętać, że oprócz określenia zachowań, jakie mają być poddane modelowaniu, model powinien być także dostosowany pod wzglę­dem płci, wieku i statusu społecznego itp. do właściwości pacjenta. Wzory pożąda­nych zachowań przedstawiane są pacjentowi „in vivo” lub w postaci symbolicznej. „Dla pacjentów, którzy charakteryzują się pasywnym stosunkiem do własnych problemów życiowych, rozpisuje się zachowanie podlegające modelowaniu na ciąg

konkretnych reakcji. Terapeuta przyjmuje rolę aktywnej osoby zachęcającej pacjenta do wykonywania reakcji w ciągu ustalonego czasu. Sesje trwają tak długo, aż pacjent zaczyna traktować nowe zachowanie jako całkowicie spontaniczne. Wytworzone podczas sesji terapeutycznej zachowania utrzymują się w sytuacjach poza terapią.22

Na modelowaniu oparta jest m. in. technika zwana psychodramą behawioralną, a także technika fiksowania roli. Wielokrotne obserwowanie specyficznych scen demonstro­wanych przez inne osoby, a następnie próby ich naśladowania pozwalają pacjentowi nauczyć się nowych form zachowania i niwelować nieprzystosowawcze nawyki.

22 L. Grzesiuk, Psychoterapia. Warszawa 2002, PWN, s.200

21 S. Kratochvil, Psychoterapia. Warszawa 1984, PWN, s.278

Techniki terapeutyczne stosowane w leczeniu zaburzeń lękowych

Terapia behawioralno – poznawcza w leczeniu zaburzeń lękowych polega na przedłużonym, kontrolowanym kontakcie z czynnikiem lękotwórczym, co pozwala na oswojenie się z przedmiotem fobii oraz osłabienia reakcji lęku. W wypadku zaburzenia obsesyjno-kompulsyjnego należy jednocześnie eliminować przymusowe rytuały, będące nawykowym sposobem łagodzenia lęku. W zespole stresu pourazo­wego także poddaje się jednostkę działaniu bodźców, które spowodowały lub towarzy­szyły traumatycznemu wydarzeniu, w celu redukcji lęku.

W terapii pacjent uczy się rozpoznawać swoje automatyczne myśli, prowadzące często do błędnej oceny sytuacji, po czym, przy pomocy terapeuty, doprowadza do ich zmiany za pomocą tzw. restrukturyzacji poznawczej.

W terapii behawioralno-poznawczej służącej do leczenia zaburzeń lękowych na ogół stosuje się techniki behawioralne. Wśród nich należy wymienić:

  • systematyczną desensytyzację i technikę implozywną;

modelowanie.17

17 R. C. Carson, J. N. Butcher, S. Mineka, Psychologia zaburzeń. Gdańsk 2003, GWP, s. 953

Metoda autoinstrukcji D. Meichenbauma

Metoda autoinstrukcji jest stosowana zarówno w leczeniu ludzi dorosłych, jak i w psychoterapii dzieci, zwłaszcza nadpobudliwych psychoruchowo.

Podstawą teoretyczną tej metody jest stwierdzenie autora, iż osoby znajdujące się w sytuacjach trudnych prowadzą ze sobą wewnętrzny dialog pobudzający do dzia­łań konstruktywnych lub ochrony własnego „ja”, bądź wyzwalający lęk i powodujący dezorganizację działania. Ów dialog zawiera w sobie stwierdzenia i oceny kierowane pod adresem jednostki. Jeżeli oceny te mają charakter negatywny, prowadzą do odczu­wania przez jednostkę odczuć lękowych i dezorganizacji jej zachowania.

Metoda autoinstrukcji ma na celu modyfikację negatywnych i nieprzystoso­wawczych stwierdzeń i składa się z trzech faz. W pierwszej z nich terapeuta przy współdziałaniu pacjenta, ustala podstawowy problem, diagnozuje nieprzystosowawcze autostwierdzenia. Zazwyczaj pacjent sam nie potrafii zidentyfikować i nazwać patogennych stwierdzeń, dlatego też pomoc terapeuty na tym etapie jest nieodzowna.

Przedstawienie planu leczenia i sprawdzenie trafności diagnozy przez pacjenta stanowią elementy fazy drugiej. Natomiast w fazie ostatniej autostwierdzenia o pato­gennym charakterze ulegają modyfikacji dzięki zmianie sposobu myślenia pacjenta. Ową zmianę, terapeuta stara się osiągnąć poprzez wskazanie pacjentowi błędów w rozumowaniu, oraz stosując techniki behawioralne w celu zmiany nawykowego reagowania w danej sytuacji.15

15 L. Grzesiuk, Psychoterapia. Warszawa 2002, PWN, s.48

 

 

Terapia racjonalno-emotywna A. Ellisa

Terapia racjonalno-emotywna była jedną z pierwszych terapii zorientowanych behawioralnie. Za jej pomocą próbuje się zmienić zaburzony proces myślowy pacjenta, od którego zależą zaburzone reakcje emocjonalne i zachowania.

Ellis twierdzi, że dobrze funkcjonująca jednostka zachowuje się racjonalnie i zgodnie z rzeczywistością. Według niego, myśli poprzedzają i prowokują zacho­wania, szczególnie zachowania emocjonalne.

Jednostka zaburzona według tego autora „przejawia zachowania autode­strukcyjne, tj. uniemożliwiające samorealizację, przeżywanie samospełnienia, szczęś­cia i przyjemności w życiu. Zaburzenie jest stanem negującym zdrowie psychiczne, charakteryzowanym przez autora na 13 wymiarach.”9 Są to:

  • umiejętność dbania o własne dobro;
  • przystosowanie społeczne;
  • autonomiczność;
  • tolerancja;
  • akceptowanie niepewności i dwuznaczności;
  • giętkość myślenia;
  • myślenie naukowe (obiektywne, racjonalne);
  • zaangażowanie i aktywność;
  • podejmowanie ryzyka;
  • samoakceptacja;
  • hedonistyczne nastawienie do życia;
  • brak perfekcjonizmu i utopijnych poglądów;
  • odpowiedzialność za własne trudności.

Człowiek zaburzony nie potrafi funkcjonować społecznie, poznawczo oraz emocjo­nalnie na wymienionych wyżej płaszczyznach. „Źródłem tych trudności są, zdaniem autora, zinternalizowane, nielogiczne, irracjonalne i nierealistyczne przeko­nania. One to wyzwalają u jednostki określone stany afektywne – lęku, depresji, wrogości, skłaniając do podejmowania autodestrukcyjnych działań.”10

Myślenie patogenne osób z zaburzeniami charakteryzuje się następującymi poglądami:

  • pewne działania są złe i nikczemne, a ludzie popełniający nikczemne czynny, powinni być surowo ukarani;
  • niepowodzenie pewnych zamierzeń jest rzeczą tragiczną i katastrofalną;
  • ludzkie szczęście zależy od warunków zewnętrznych, tzn. od innych ludzi lub pewnych zdarzeń;
  • jeśli coś może okazać się niebezpieczne lub wzbudzające lęk, należy na tym czynniku skupić całą swoją uwagę;
  • łatwiej jest unikać życiowych trudności, niż starać się z nimi skonfrontować i wziąć za nie odpowiedzialność;
  • jednostka potrzebuje pewnej idei lub kogoś silniejszego, na kim może polegać;
  • człowiek powinien być zawsze kompetentny i inteligentny, powinien także osiągać wszelki możliwy szacunek;
  • określone przeszłe doświadczenia determinują życie człowieka;
  • dla jednostki niezwykle ważne jest to co robią inni ludzie, więc należy wkładać dużo wysiłku, aby zmienić ich zgodnie z naszym wyobrażeniem;
  • szczęście można osiągnąć przez bierność i czekanie;
  • człowiek nie jest w stanie sprawować kontroli nad własnymi emocjami.

Patogenne myślenie jednostek zaburzonych bywa aktywizowane niekiedy przez wydarzenia mające charakter przeszkody w osiągnięciu pożądanego celu. „Przeko­nania te uniemożliwiają przeprowadzenie logicznej, realistycznej i rzeczowej analizy warunków działania, a co za tym idzie – sabotują dążenia człowieka. Sprawiają, iż niepotrzebnie przeżywa on ból, cierpienie, brak przyjemności, a nawet poczucie unicestwienia.”11

Celem terapii jest przebudowanie systemu przekonań jednostki i sposobu ocenia­nia siebie, szczególne nieracjonalnych „powinienem”, „muszę”, „należy”, które uniemożliwiają budowanie poczucia własnej wartości i emocjonalnie satysfa­kcjo­nujące życie.

            W tym celu wykorzystuje się kilka metod. Jedna z nich polega na podważeniu fałszywych przekonań za pomocą racjonalnej konfrontacji. Dzięki tej metodzie terapeuta uczy pacjenta dostrzegania i podważania fałszywych i irracjonalnych przekonań, które prowadzą do negatywnych konsekwencji emocjonalnych. Wykorzy­stuje się także techniki umożliwiające odreagowanie negatywnych emocji, oraz techniki behawioralne, oddziałujące na zaburzone reakcje człowieka.

9 L. Grzesiuk, Psychoterapia, Warszawa 2002, PWN, s. 41

10L. Grzesiuk, Psychoterapia, Warszawa 2002, PWN, s. 41

11 Tamże, s. 43

 

Lęk jako reakcja emocjonalna

Większość autorów jest skłonna traktować lęk jako, ogólnie rzecz biorąc, reakcje emocjonalną, zespół takich reakcji, czy też stan emocjonalny. Takie określenie jest dość oczywiste, zgodne z codziennym doświadczeniem i ze znaczeniem nadanym mu przez Freuda. Podobnie także określa lęk A. Kępiński. W wielu pracach zagadnienie lęku łączy się z problematyką teorii emocji.

Samo pojęcie lęku nie jest jednoznacznie zdefiniowane w literaturze psycholo­gicznej. Istnieje stosunkowo znaczne zróżnicowanie stanowisk dotyczących genezy lęku i jego specyficznych symptomów. Większość badaczy przyjmuje, ze lęk jest grupą reakcji emocjonalnych na bodźce działające częściowo z zewnątrz, a głównie z wewnątrz organizmu.

Reakcja lęku może przybierać różne formy i może stanowić rozmaitą kompozycje składników. Reakcja lęku składa się z czterech rodzajów elementów. Są nimi:

  • składniki poznawcze
  • składniki somatyczne
  • składniki emocjonalne
  • składniki behawioralne.

Składniki poznawcze lęku to inaczej oczekiwania związane z zagrażającą szkodą, natomiast na składniki somatyczne to reakcje cielesne organizmu.

W literaturze psychologicznej wyodrębnia się dwa rodzaje zmian somaty­cznych: wewnętrzne i zewnętrzne. Do reakcji zewnętrznych zalicza się np.: bladość skóry, „gęsią skórkę”, napinanie się mięśni, mimikę wyrażającą strach, drżenie rąk i warg. Natomiast wśród reakcji wewnętrznych wyróżnia się: rozszerzenie naczyń obwodowych, rozszerzenie oskrzelików, zahamowanie wydzielania kwasów żołądko­wych, wydzielanie adrenaliny z rdzenia nadnerczy, uwolnienie węglowodanów z wątro­by, skurcz śledziony i wzrost tętna.16

Reakcja lęku charakteryzuje się także silnymi komponentami emocjonalnymi. Należą do nich uczucia przerażenia, przestrachu, przeczulenia, wrażenie ogarniającego chłodu, dreszczy przebiegających po ciele, uczucie ciężaru w żołądku.

Wyróżnia się dwa rodzaje zachowań z lękiem: reakcje o charakterze klasycznych odruchów warunkowych, które są reakcjami mimowolnymi, oraz reakcje instrumentalne będące wolicjonalnymi próbami radzenia sobie z obiektem wywołującym lęk.

Podstawowe rodzaje zachowań instrumentalnych pojawiających się w odpo­wiedzi na strach to ucieczka i walka. Do typów zachowań ucieczkowych zalicza się wycofanie się i unikanie. W przypadku wycofania się, osoba narażona na niebezpie­czeństwo opuszcza pole zagrożenia, natomiast w przypadku reakcji unikania osoba opuszcza niebezpieczną sytuację zanim wystąpi szkodliwe zdarzenie.17

Lęk wywołuje silną mobilizację wegetatywno-endokrynną ustroju, aktywowany jest przede wszystkim układ adreno-sympatyczny ustroju, a więc układ sterujący metabolizm energetyczny w kierunku procesów katabolicznych. Ucieczka wymaga dużego wydatku energii, przewaga tych procesów jest więc zrozumiała. Pełna mobilizacja organizmu zwiększa zasoby tlenu i energii dostępne tkankom, przyśpiesza krążenie, usprawnia usuwanie zbędnych produktów przemiany materii, zwiększa wrażliwość dotykową, co pozwala reagować na niebezpieczeństwo w sposób przysto­sowawczy umożliwiając ucieczkę od sytuacji wywołujących lęk.

Pod wpływem lęku dochodzi często do zachowań regresyjnych, ontogene­tycznie wcześniejszych. „Człowiek czuje się pewniejszy w tych dawnych formach, jakby uważając, że powrót do nich przywróci mu bezpieczeństwo okresu dzieciństwa. Wobec zagrożenia czuje się często bezradny i bezsilny jak dziecko, więc jego „zdziecinnienie”, polegające na wyborze struktur czynnościowych utrwalonych w pierwszych latach rozwoju, jest zrozumiałe.”18

Zbyt często powtarzające się uczucie lęku prowadzi do zmian psychicznych i fizycznych. Zmiany fizyczne są wywołane poprzez nadmierne obciążenie układu wegetatywno-endokrynnego, i objawiają się dysfunkcją tego układu bądź też uszko­dzeniem poszczególnych układów ustroju. Natomiast zmiany psychiczne przejawiają się głównie w zaburzeniach rozwoju osobowości. Typowe cechy charakteryzujące myślenie osób przejawiających zaburzenia lękowe to:

  • selektywna abstrakcja – osoba wybiórczo koncentruje się tylko na określonych aspektach rzeczywistości w oderwaniu od innych;
  • nadgeneralizacja – jednostkowe wydarzenia stanowią podstawę do sformułowania wniosków o dużym zasięgu ogólności;
  • nadawanie faktom przesadnego znaczenia bądź minimalizowanie ich – polega to na ocenianiu pewnych zjawisk, zdarzeń, właściwości w sposób spolaryzowany, np. osoba przesadnie ocenia pewne trudności i nie docenia własnych możliwości poradzenia sobie z nimi;
  • personalizacja – czyli tendencja do wiązania zdarzeń zewnętrznych z osobą, podczas gdy nie ma podstaw do tworzenia takich zależności;
  • katastrofizacja – przesadne ujmowanie jakiegoś zdarzenia w kategoriach katastrofy;
  • arbitralne wnioskowanie – wysuwanie konkluzji nie wynikającej z przesłanek.19

16 D.L. Rosenhan, M. E. P. Seligman, Psychopatologia. Warszawa 1994, PTP, s. 223

17 D.L. Rosenhan, M. E. P. Seligman, Psychopatologia. Warszawa 1994, PTP, s. 227

18 A. Kępiński, Lęk. Warszawa 1987, PZWL, s. 294

19L. Grzesiuk, Psychoterapia. Warszawa 2002, PWN, s.46

Lęk biologiczny

Sytuacją wywołującą lęk biologiczny jest zagrożenie jednego z dwóch podstawowych praw biologicznych: zachowania życia własnego i życia gatunku. W wypadku zagrożenia prawa zachowania życia własnego niebezpieczeństwo może pochodzić ze świata zewnętrznego bądź z wewnątrz ustroju. Jeżeli niebezpieczeństwo pochodzi z zewnątrz to mamy do czynienia z lękiem przedmiotowym, gdyż znamy źródło zagrożenia. W przypadku gdy źródło zagrożenia nie jest dostrzegane, zazwyczaj nie odczuwany też jest lęk.

Utrzymanie się przy życiu wymaga umiejętności przystosowania się do warunków środowiskowych a tym samym zdolności unikania niebezpieczeństw. Wielu psychologów uważa, iż pewne sygnały grożących niebezpieczeństw zostały genetycznie utrwalone w ciągu ewolucji. Dzięki sygnałom zagrożenia, który antycypuje realną sytuację, żywy organizm ma możliwość uchronić się przed grożącym niebezpieczeństwem.

Maksymalne natężenie lęku zazwyczaj występuje w chwili dostrzeżenia zagrożenia. Lęk przedmiotowy w przeciwieństwie do lęku bezprzedmiotowego musi być poprzedzony percepcją przedmiotu. Kiedy źródło zagrożenia zostanie spostrze­żone, żywy organizm staje przed podjęciem decyzji czy ma uciec przed zagrożeniem czy też ruszyć przeciw niemu.

Zagrożenie pochodzące z wewnątrz organizmu wyzwala postawę lękową bez uświadomienia istoty niebezpieczeństwa. Bodziec zewnętrzny wywołujący reakcję lękową dociera do świadomości zaś bodziec wewnętrzny nie dociera do świadomości więc obrona przed zagrożeniem wewnętrznym dokonuje się poza sferą życia świadomego. Przyczyny wewnętrznego zagrożenia ustroju mogą być różne i łączą się one z naruszeniem metabolizmu energetycznego. Przeciw zagrożeniom wewnętrznym, bez udziału świadomości, działają różnego rodzaju mechanizmy obronne, wegeta­tywne, biochemiczne, endokrynne itp.

Lęk biologiczny wiąże się także z prawem zachowania życia własnego gatunku. Pomimo tego, iż zachowanie seksualne jednostki nie wpływa na możliwości przeżycia gatunku, drugie prawo biologiczne jest silnie zaprogramowane w strukturę każdego ustroju więc wszelkie jego naruszenia mogą być znaczące dla czynności ustroju i są sygnalizowane lękiem.

Lęk związany ze sferą życia seksualnego występuje najczęściej w postaci gwałtownych ataków lękowych lub stałego napięcia lękowo-agresywnego. Pomiędzy przebiegiem reakcji lękowych związanych z dwoma wyżej wymienionymi prawami biologicznymi, występuje istotna różnica. W wypadku pierwszego prawa reakcje lękowe są bardziej dynamiczne i bardziej krótkotrwałe, zaś w przypadku drugiego prawa są one bardziej długotrwałe, trwać mogą nawet przez całe życie, zaś ich forma jest bardzo różnorodna.7

7 A. Kępiński, Psychopatologia nerwic. Warszawa 1986, PZWL, s.110-112

Lęk moralny

Lęk moralny jest kolejnym etapem lęku społecznego. Naśladując wzory postępowania dorosłych, dziecko stopniowo dochodzi do uwewnętrznienia (internalizacji) narzuconych z zewnątrz reguł postępowania. Zaczyna uznawać pewne normy nie dlatego, że wymagają tego dorośli, ale dlatego, że samo uznało ich słuszność. Lęk moralny występuje w tym czasie rozwoju, gdy jednostka jest już zdolna do oceny własnego zachowania z punktu widzenia standardów moralnych.

Z lękiem moralnym ściśle związana jest samoocena jednostki i kształtowanie obrazu samego siebie zgodnie z hierarchią przyjętych i realizowanych w życiu wartości.

Brak zbieżności z ideałem samego siebie wiąże się z brakiem akceptacji samego siebie. Ze znajomością samego siebie wiąże się samoocena. Tendencja do określenia samego siebie w pewien sposób może wyrazić się w formie przeceniania swoich możliwości bądź ich niedoceniania. Jest to tzw. „zawyżona” lub „zaniżona” samoocena. W przypadku, gdy ocena możliwości jest zgodna z rzeczywistymi osiągnięciami jednostki, mamy do czynienia z samooceną adekwatną, w przeciwnym razie z samooceną nieadekwatną.

Negatywny obraz siebie wyraża się w ujemnej samoocenie. Jednostka o negatywnej samoocenie „(…) odczuwa często smutek i przygnębienie; często martwi się o przyszłość; uważa się za człowieka niewydolnego, który wszystko robi źle; nic mu nie daje prawdziwego zadowolenia; często przeżywa wyrzuty sumienia i czuje się winny; uważa, że zasługuje na karę i spodziewa się ukarania; odczuwa do siebie niechęć; stale potępia siebie za popełnione błędy; myśli o samobójstwie; uważa się za nerwowego i rozdrażnionego; nie interesuje się innymi ludźmi; ma duże trudności z podjęciem decyzji; martwi się, że wygląda coraz gorzej i odpychająco; z wielkim wysiłkiem zmusza się do robienia czegokolwiek lub nie jest w stanie nic zrobić; często martwi się stanem swego zdrowia.”.12 Obraz samego siebie jest składową częścią osobowości i charakter tego obrazu decyduje w dużym stopniu o samopoczuciu jednostki i jej stosunku do otaczającego świata. Obraz negatywny wywołuje niepokój, lęk i różne objawy nieprzystosowania.13

Kępiński stwierdza, iż: „(…) lęk moralny można by traktować jako zinternalizowany lęk społeczny. W ten sposób część świata otaczającego – jako część najważniejsza, bo nas oceniająca – znajduje się stale w nas i nas stale krytykuje. Niebezpieczeństwo nie jest już na zewnątrz, ale wewnątrz, w nas samych. (…) Porządek moralny jest najwyższą formą integracji aktywności ludzkiej i dlatego jej zakłócenie równa się naruszeniu integracji na najwyższym poziomie.”14

12 S. Siek, Rozwój potrzeb psychicznych, mechanizmów obronnych, obrazu siebie. Warszawa 1984, KAW,   s.98-105

13 R. Łapińska, M. Żebrowska, Wiek dorastania. [w] Psychologia rozwojowa dzieci i młodzieży, red. M. Żebrowska, Warszawa 1979, PWN, s. 771

14 A. Kępiński, Lęk. Warszawa1987, PZWL, s. 266

Lęk dezintegracyjny

Pomiędzy jednostką a światem zewnętrznym wytwarza się określona struktura nazywana w literaturze psychologicznej metabolizmem informacyjnym. Na skutek różnego rodzaju zmian sytuacyjnych zostaje naruszony porządek wytworzony pomię­dzy jednostką a jej środowiskiem. Owe zmiany mogą być drobne jak i bardzo znaczące, jednakże każda zmiana struktury dotychczasowej interakcji z otoczeniem jest połączona z uczuciem lęku.

„Lęk ten może być bardzo subtelny i prawie niedostrzegalny, jak np. w wypad­ku odruchu orientacyjnego, ale może też narastać aż do paniki, jak w wypadku kataklizmu czy katastrofy, i przybierać formy zgoła koszmarne, jak w schizofrenii. Nasilenie lęku w znacznej mierze zależy od prawdopodobieństwa danej zmiany. Cechą życia jest zmienność i każdy ustrój musi się liczyć, że wciąż w nim i w jego relacjach z otoczeniem zachodzić będą różnorodne zmiany. Każda zmiana narusza istniejący stan równowagi, pewnego rodzaju spokoju, wprowadza nas w nową sytuację, w której nie wiadomo co nas czeka. Przed nami pojawia się znak zapytania”.15

W literaturze psychologicznej i psychiatrycznej występuje pojęcie „pogotowia do lęku dezintegracyjnego”, które jest związane z istniejącym zachwianiem porządku w metabolizmie informacyjnym. Pogotowie do lęku dezintegracyjnego jest znacznie większe u małych dzieci niż w innych okresach życia ze względu na to, iż ich metabolizm informacyjny dopiero zaczyna się rozwijać.

Lęk dezintegracyjny broni jednostkę przed nadmierną zmiennością życia, lecz z drugiej strony przed jej brakiem ponieważ brak jakiejkolwiek zmiany po pewnym czasie prowadzi do narastania coraz większego niepokoju, co tłumaczy fakt, iż u ludzi żyjących usystematyzowanym trybem życia pogotowie do lęku dezintegracyjnego jest większe niż u tych, którzy prowadzą życie pełne zmian i niespodzianek.

15 A. Kępiński, Lęk. Warszawa 1987, PZWL, s. 267