Wstęp pracy mgr

Każdy z uczniów ma jakiś talent,  pasję,  zdolności,  które  powinien  rozwijać.  Każdy z nich ma swój model świata. Posiada tez swoisty styl i strategię myślenia, rozwiązywania zagadnień, własny styl uczenia się i preferencje w wyborze tematów, a wreszcie różne zainteresowania. Postrzeganie świata, uczenie odbywa się, kiedy następuje napływ informacji. Jedni zdobywają wiedzę poprzez doświadczenie, wykorzystują informacje poprzez czynne eksperymentowanie. Inni preferują abstrakcyjne przemyślenia i przetwarzają uzyskiwane informacje drogą refleksji.

U każdego z uczniów efektywne myślenie wymaga odpowiedniego rozpoznania, organizacji i asymilacji nowych informacji oraz ich twórczego interpretowania.

O efektywności procesu uczenia się decyduje w znacznej mierze to, czy informacje przekazywane są za pomocą kodów dostosowanych do potrzeb i możliwości uczącego się. To nauczyciel powinien przekazywać wiedzę biorąc pod uwagę indywidualne cechy uczniów i ich specyficzny styl nabywania wiedzy.

Celem sondażu przedstawionego w tej pracy jest sprawdzenie w grupie 118 uczniów jak kształtuje się podział ze względu na trzy cechy: styl sensoryczny, sposób uczenia się i płeć mózgu.

Badania przeprowadzone zostały przy użyciu trzech testów. Badaną grupę stanowiła młodzież szkoły średniej ogólnokształcącej, średniej zawodowej, gimnazjum i szkoły podstawowej.

Zakończenie pracy mgr

Wyniki przeprowadzonych testów w grupie młodzieży uczącej się w różnych klasach i szkołach wskazują na to, że każdy uczeń jest inny i wymaga indywidualnego podejścia do jego nauczania. W szkole większość informacji uczniowie zdobywają z książek, pogadanek i wykładów, które zawierają głównie słowa i cyfry, łatwo przyswajalne tylko dla części słuchaczy czy czytelników. Chcąc efektywnie przekazywać wiedzę wszystkim uczniom należy częściej posługiwać się również innymi technikami dydaktycznymi, zadbać  o wyobraźnię uczniów i umożliwienie im praktycznego działania.

Mózg – źródło myśli

Część teoretyczna pracy mgr

Mózg – największe skupienie tkanki nerwowej, wypełniające jamę czaszkową; zespół najwyższych ośrodków nerwowych, materialne podłoże zjawisk psychicznych.

Mózg to około tryliona komórek mających swój środek i wiele rozgałęzień mogących się łączyć z tysiącami innych komórek.

Mózg podzielony jest w pionie na dwie części, prawą i lewą półkulę. Każda z nich przetwarza w różny sposób napływające z otoczenia informacje. Lewa półkula odpowiedzialna jest za odbieranie i przetwarzanie wiadomości z zakresu mowy, logiki, liczb, matematyki, kolejności, słów. Prawa półkula przetwarza rytm, rym, muzykę, obrazy, przestrzeń, odpowiada za wyobraźnię,  odczuwanie,  intuicję.  Obie  półkule  połączone  są  precyzyjnym i skomplikowanym elektroniczno-chemicznym systemem 300 milionów komórek nerwowych.

Mózg jest najpotężniejszym samoorganizujacym się systemem biologicznym w postrzeganym wszechświecie, koduje, organizuje i przechowuje praktycznie nieograniczoną liczbę informacji. Odbywa się to dzięki specyficznym modułom działania mózgu, jak na przykład:

–       zdolność asocjacji (umiejętność kojarzenia odległych i na pozór nie powiązanych informacji);

–       umiejętność tworzenia schematów i wzorów (odtwarzanie przyzwyczajeń, nauczonych wzorów i schematów zachowań;

–       umiejętność i potrzeba zrozumienia sensu (odtwarzanie całości na podstawie dowolnie wybranych części /informacji/);

–       asymetria (nielinearna i niesymetryczna sekwencyjność schematów);

–       skok kwantowy (możliwość wejścia do jakiegoś schematu nie od początku);

–       gotowość (mózg jest zawsze w stanie gotowości do podjęcia akcji uzależnionej od obecności kontekstu i podkładu emocjonalnego);

–       atencja (mózg może ogarniać swoją uwagą całość informacji lub jakąś jej część).

Płeć mózgu

Umysł – zespół myślowych, poznawczych funkcji mózgu; zdolność myślenia, pojmowania, rozumowania; rozum, intelekt.

Doświadczenia wskazują na to, że nieco inaczej działa umysł u kobiet i mężczyzn. Mężczyźni są z natury bardziej racjonalni, logiczni, rzeczowi, zorganizowani, przywiązujący wagę do detali, porządku, praktyczni i aktywni. Kobiety natomiast reagują emocjonalnie, myślą abstrakcyjnie, całościowo, mają rozwiniętą intuicję, są wrażliwe na piękno, wyczulone na potrzeby innych. Cechy mężczyzn to opis funkcjonowania lewej półkuli mózgowej, a cechy kobiet to domena funkcjonowania prawej półkuli. Stąd podział na dwa typy funkcjonowania umysłowego: męski i kobiecy. Różnice te potwierdzają różne badania psychosocjologiczne. Można wyróżnić dwa rodzaje struktur poznawczych: opisową – charakterystyczną dla dziewcząt i funkcjonalną – odpowiadającą chłopcom.

Typy inteligencji

z pracy mgr

Inteligencja – zdolność rozumienia otaczających sytuacji i znajdowania na nie właściwych, celowych reakcji; zdolność rozumienia w ogóle, bystrość, pojętność.

Elementem wyróżniającym każdą osobę jest preferowany przez nie typ inteligencji.

Profesor Howard Gardner z Harwardu wyodrębnił siedem typów inteligencji. Powszechnie uznane są dwie:

  • językowa (umiejętność czytania, pisania i komunikowania się za pomocą słów),
  • logiczna lub matematyczna (umiejętność liczenia, kalkulowania i logicznego, analitycznego myślenia).

Pozostałe typy, to:

  • muzyczna (wrażliwość na dźwięk, tembr głosu, wysokość dźwięków, tonów),
  • wizualno-przestrzenna (myślenie obrazowe, łatwość czytania mapy, diagramów, tabel, dobre wyczucie kolorów),
  • kinestetyczna lub fizyczna (szybki refleks, natychmiastowe reakcje, dobre poczucie czasu),
  • interpersonalna (umiejętność komunikowania się z innymi, reagowania na ich potrzeby),
  • intrapersonalna (umiejętność poszukiwania i poznawania samego siebie, wysoce wykształcona intuicja).

Każdy z typów inteligencji i jest umiejscowiony w konkretnych obszarach mózgu i ma swój ludzki odpowiednik.

Stereotypy myślenia o jąkaniu i osobach jąkających się (na podstawie ankiet)

Wnioski pracy podyplomowej

Ankiety badające owe stereotypy przeprowadziłam wśród 50 osób – byli to uczniowie starszych klas, nauczyciele, moi znajomi oraz zupełnie przypadkowe osoby obu płci. Okazało się, że zdania na temat jąkania są podzielone, cechy przypisywane „jąkałom” bardzo różnorodne, a wiedza dotycząca na przykład przyczyn tego zaburzenia dość bogata.

W odpowiedzi na pytanie – co to jest jąkanie? – padały następujące stwierdzenia: – powtarzanie sylab, wada wymowy, choroba powodująca problemy z wymową, zacinanie się, mowa niewyraźna i niedokładna, czynnik utrudniający wymowę, nerwica ruchowa, nienadążanie mechanizmu mowy za myśleniem oraz zaburzenia mowy związane  z napięciem emocjonalnym.

Większość osób w takiej sytuacji sięgnęłaby po pomoc logopedy, trochę mniej – psychologa, ale wielu ankietowanych podkreślało znaczenie leczenia  i wsparcia – szczególnie ze strony rodziny.

Wśród przyczyn jąkania wymieniano następujące: irytacja, przeżycia, sytuacja domowa, zaburzenia nerwicowe, strach, wstyd, przykre doświadczenia, urazy psychiczne, problemy rodzinne, stres, agresja, negatywne myślenie, niepewność, alkoholizm rodziców, narkotyki, porażenie prądem, trudne dzieciństwo, silne zdenerwowanie wreszcie wyróżniono jąkanie wrodzone i nabyte.

Najciekawszym jest inwentarz cech, jakie ankietowani przypisują ludziom zacinającym się. Są one różnorodne,  ale jednak często mają znaczenie synonimiczne, por. np.:

– niepewność, poczucie niższej wartości, wstydliwość, małomówność, wrażliwość, złośliwość, lękliwość, nerwowość, zakompleksienie, pobudliwość ruchowa, skrytość, brak wiary w siebie, skromność.

Osoby jąkające się to na ogół niskiego wzrostu, cisi  i przestraszeni, czerwieniący się na zawołanie i bardzo subtelni chłopcy. Postronnym kojarzą się raczej pozytywnie, jako normalni – choć szczególnie wrażliwi ludzie.

Według opinii – człowiek zacinający się najczęściej czuje się źle, jest zestresowany, niepewny i wyobcowany. Zamyka się  w sobie, popada w kompleksy, a jego „inność” nie pozwala mu cieszyć się życiem. Mimo to bywa lubiany przez społeczeństwo, często traktowany ze szczególną troską, ale też jak dziecko  w pewnym sensie upośledzone. W przypadku dzieci i młodzieży równie często jest brutalnie wyśmiewany, nieakceptowany, izolowany i przezywany.

Optymizmem napawa opinia uczniów dotycząca stosunku nauczycieli do mających problemy z płynnością mowy. Rzadko są oni zniecierpliwieni, na ogół wykazują wielką wyrozumiałość, cierpliwość  i troskę. Mówią łagodnie i ze spokojem oraz rzadziej niż „normalnym” uczniom stawiają oceny niedostateczne.

Podobnie większość ankietowanych czeka cierpliwie, aż jąkający się rozmówca skończy mówić – wiele osób jednak poprawia jego zniekształconą wypowiedź.

Przyczyny niezdolności do wypełnienia obowiązków małżeńskich

fragment pracy mgr Zaburzenia psychiczne w wyrażeniu zgody małżeńskiej

Stauden za kanonistami podaje dwie grupy zaburzeń, które uniemożliwiają wypełnienie obowiązków małżeńskich:

A/ zaburzenia sfery psychoseksualnej,

B/ zaburzenia sfery poza seksualnej.

Ad. A/ Zaburzenia mieszczące się w sferze psychoseksualnej.

Rozpatrując człowieka według koncepcji chrześcijańskiej, dualistycznej trzeba powiedzieć, że na jego postawę wpływają wszystkie czynniki, dlatego konieczna jest analiza z wielu aspektów. Mówiąc o seksualizmie danej osoby nie wolno zawężyć się tylko do sfery fizycznej. O wiele bardziej ważna jest psychika i jej odniesienie do tej sfery. Niedojrzałość psychiczna może prowadzić m.in. do złego odczytania swojej seksualności, czyli płciowości. Seks może być wtedy traktowany jako instrument do zaspokajania różnych potrzeb, co powoduje w konsekwencji przerost troski o siebie, hedonizm oraz różne dewiacje. Wyróżnia się głównie dwa elementy przy orzekaniu o nieważności małżeństwa z tytułu niezdolności do przyjęcia i wypełnienia istotnych obowiązków małżeńskich z przyczyn natury psychicznej w odniesieniu do seksualności.

a/ Zaburzenia uniemożliwiające realizację wyłączności ,przedmiotu zgody w sferze seksualnej.

W ramach tego aspektu istnieją trzy typy zaburzeń:

Nimfomania i satyryzm. Charakteryzuje się odpowiednio u kobiet /nimfomania/ i mężczyzn /satyryzm/ występujących chorobliwie wzmożonym popędem seksualnym. Cechuje go więc taki popęd, który pobudza do częstych i różnorodnych aktów bądź w nadmiernej fizycznej sprawności, albo kombinacji obu tych rzeczy.

Homoseksualizm. Na samym początku konieczne jest rozróżnienie terminów dotyczących homoseksualizmu, które podaje Stankiewicz:

– akt – ma charakter przygodny,

– zachowanie się – powtarzanie aktów genitalno-seksualnych i tu pojawia się stabilność,

– tendencja – stałe zwrócenie się wyłącznie na partnera tej samej płci. Zachodzi tu ukierunkowanie osobowości przeciwne heteroseksualizmowi i uniemożliwiające integrację we wspólnocie małżeńskiej. Trudności pojawiają się, gdy chcemy wykryć tę tendencję głęboko w psychice i przenikającą osobowość. Nie chodzi o akty przygodne /prostytucja homoseksualna/. Chodzi o wykrycie prawdziwego homoseksualizmu, tzn. wykrycie w danej osobie newrotyka heteroseksualnego. Inne formy tego zboczenia, jak przejściowy, sytuacyjny czy biseksualny zaliczamy do homoseksualizmu rzekomego. Niektórzy próbując uściślać, przypisują homoseksualizm prawdziwy osobom, które nie ujawniają w aktach zewnętrznych tych tendencji, ale odczuwają je w aktach myślenia, pragnienia, wyobrażenia, które ukierunkowują się wyłącznie na osoby tej samej płci. Taka postać w ścisłym sensie /idiopatycznym/ jest uważana jako przyczyna niezdolności z tej racji, gdyż wywołuje zaburzenia nerwicowe lub psychotyczne.

Istniała i nadal istnieje polemika nad tym, czy uznać homoseksualizm za przyczynę niezdolności do przyjęcia i wypełnienia obowiązków małżeńskich. Stankiewicz przytacza dla przykładu krytycyzm turnusu rotalnego coram Lamas, co do orzeczenia Trybunału w Chicago, który uznał to zboczenie jako przyczynę uniezdalniającą. Wyprowadzono stąd wniosek, że przy takim stawianiu sprawy otwiera się droga determinizmowi o niepokonalnej mocy instynktów . Próbuje się różnie patrzeć na to zboczenie. Wiadomym jest że nie znosi ono czynności umysłowych, a zatem sfera rozumu jest wolna od niezdolności. W grę wchodzi więc sfera wolitywna, którą również uważa się za wolną od niezdolności. Gdyby zaś to zaburzenie dotknęło wyższej sfery psychicznej, wtedy jest tendencja, by uznać to zwyrodnienie za chorobę umysłową. Próbuje się zatem przez analogię dokonywać wyroków. Wyrok „coram Sabattani” z 1963 roku dopuszcza uznanie nieważności małżeństwa z tytułu homoseksualizmu gdy sprowadzi się go do :

– Impotencji Psychicznej. W 1966 r. „coram Lefebvre” stwierdza, że homoseksualizm typu kobiecego spowodował u kobiety niepokonalną przeszkodę do nawiązania normalnej relacji pożycia małżeńskiego. Lefebvre uważał, że osoba o tych skłonnościach jest niezdolna pozytywnym aktem woli przyjąć lub odrzucić określone zobowiązania, gdyż ma osłabioną możliwość swobodnego wyboru .

– Funkcjonalnej . To zboczenie zmniejsza popęd do płci odmiennej, powodując impotencję. Canals w 1967 r. i Divino mieli podobny problem przy wyrokowaniu. Napotkali na niepokonalną trudność w udowodnieniu trwałości tej impotencji, a tylko taka uniezdalnia.

– Choroby umysłowej.

– Pozytywnego wykluczenia prawa do aktów małżeńskich. Dewiacja ta uniemożliwia przekazanie i przyjęcie prawa do ciała, zmierzającego do aktów małżeńskich ukierunkowanych do wydania potomstwa. Dołącza się tu znaną zasadę: „Ad imposibile nemo tenetur”. „Ta niezdolność pochodzi z perwersji instynktu seksualnego, który „per se” zwrócony jest na osobników tej samej płci, a tylko „per accidens” na płeć przeciwną, nawet mimo dobrej woli ze swej strony, nie jest w stanie przyjąć wspólnoty życia heteroseksualnego”. Jest kilka dyrektyw, które pomagają określić stan faktyczny.

– Nie każda forma homoseksualizmu wpływa na nieważność małżeństwa, lecz tylko forma ciężka i nieuleczalna.

– Ciężki i nieuleczalny homoseksualizm winien się ujawniać w czasie zawierania małżeństwa, by je uznać za nieważne.

– Ujawniony w czasie zawierania małżeństwa, długotrwały, wrodzony i niepokonalny popęd do tej samej płci dowodzi istnienia głęboko zakorzenionego i nieuleczalnego zboczenia.

– Należy wystrzegać się pochopnego osądu.

– Należy ustalić, czy dewiacja pochodzi z przyczyn psychologicznych, z konstytucji endokrynologicznej, czy z długotrwałego nawyku przy istnieniu wrodzonej skłonności, czy z przyczyn patologicznych.

– Konieczna jest duża ostrożność przy ocenie biseksualizmu, gdyż z reguły nie uniezdalnia ono przy zawieraniu małżeństwa.

Od homoseksualizmu trzeba rozróżnić harmofrodytyzm, czyli wypadki transwestytyzmu i transseksualizmu, czyli skłonności interseksualne. Tu orzeka się nieważność małżeństwa mimo zdolności do relacji seksualnych z osobami płci odmiennej.

Transseksualizm i transwestytyzm. Te wynaturzenia są często utożsamiane, a niektórzy z autorów rozdzielają je, uwypuklając ich właściwe ujęcie.

– Transseksualizm jest to według Kosowicza forma nadmiernego, wybujałego popędu, który przez swoje niezaspokojenie szuka poza małżeństwem doznań seksualnych.

– Transwestytyzm polega na rozbieżności morfologiczno-biologicznej ciała i poczucia psychiki. Własna płeć odczuwana jest jako coś obcego, należącego do płci odmiennej. Występuje tu zatem skłonność do pełnienia roli płci odmiennej. Lżejszą formą jest skłonność do przywdziewania ubiorów odmiennej płci. Te schorzenia są przyczyną niezdolności do wypełnienia obowiązków małżeńskich.

b/ ,Zaburzenia umożliwiające relację wspólnoty małżeńskiej i wyłączności aktów, ale nie w sposób naturalny.

Wyróżniamy tu trzy rodzaje wynaturzeń:

Sadyzm i masochizm. Gratyfikacją seksualną jest całkowite oddanie się przemocy partnera /masochizm/, gdzie zachodzi utrata indywidualności i ograniczenie wolności lub opanowanie drugiego, by nim manipulował /sadyzm/.

Fetyszyzm. Polega na unikaniu stosunku heteroseksualnego, genitalnego, by go zastąpić inną częścią ciała.

Inne, jak narcyzm, ekshibicjonizm, oglądactwo, saliromania,

4zoofilia, pedofilia, gerentofilia, nekrofilia.

Seksuolodzy nie uważają, ażeby te formy mogły uniezdalniać do przekazania zgody małżeńskiej. Bless przy określaniu   odpowiedzialności za czyny moralne w psychopatologii seksualnej podaje trzy elementy, które trzeba uwzględnić:

a/ Rozróżnienie między chorobliwym popędem a przyzwoleniem. Gdy brak jest panowania nad sobą, sąd rozumu oraz używanie wolnej woli są zakłócone, jak też nie ma pełnego przyzwolenia. Zatem ktoś o pewnych skłonnościach przeciwnych istocie małżeństwa, będąc w stanie opanować siebie jest zdolnym do małżeństwa. Popęd sam w sobie nie jest bowiem niepokonalny.

b/ Całokształt danej osobowości. Trzeba uwzględnić konkretną, daną osobę. Słabsi psychicznie przy nasileniu zaburzeń mają mniejszą odpowiedzialność od silniejszych osobowości.

c/ Wina „in causa”. Chodzi o winę w zarodku. Wielu psychopatów mogłoby lepiej zapanować nad sobą, gdyby na serio unikali sposobności dla nich niebezpiecznych.

Ad. B/ Zaburzenie ze sfery poza seksualnej.

Można ten problem określić jako zaburzenia z powodu niedojrzałości psychicznej, czy niedojrzałości osobowości oraz całej sfery rozróżnień niedojrzałej, jeszcze niedojrzałej, czy nieprawidłowo ukształtowanej lub zaburzonej. Ogólnie, gdy mówimy o niedojrzałej osobowości, mamy na myśli to, że dana osoba „ujawnia w zachowaniu takie cechy, które są właściwe osobom znajdującym się poniżej jej poziomu wieku, wykształcenia”. Jarosz M. mówi, że taka osoba w „sferze uczuć, popędów, woli, dążeń, celowej aktywności oraz umiejętności świadomego panowania nad swoim zachowaniem pozostają aż do późnej starości jakby dziećmi”. W niedorozwoju psychicznym występuje brak zdolności wybiegania w przyszłość, co jest warunkiem do zawarcia małżeństwa stawianym już przez św. Tomasza. Osoba taka może mieć zdolność decydowania, rozeznania oceniającego, ale nie ma tej zdolności spojrzenia dalej. Ten brak jest normalny dla okresu dziecięcego i dojrzewania, zaś nienormalnym u człowieka dojrzałego. Najlepszym opisem tejże niedojrzałości jest charakterystyka jej przeciwieństwa, a więc dojrzałości. Prężyna określa dojrzałość takimi cechami jak autonomia wewnętrzna, system wartości funkcjonujący jako autonomiczny system motywacyjny, nastawienie prospołeczne w kontaktach interpersonalnych *39. Określa ją jako pewien punkt w rozwoju, od którego jest się świadomym i wolnym w działaniu, dostosowującym się do ideału oraz zdolnym podjąć walkę z zewnętrznymi i wewnętrznymi trudnościami. Steuden podaje dwa zasadnicze rodzaje niedojrzałości:

– Emocjonalna. Jej cechy charakterystyczne to: nieadekwatność, słabo zróżnicowane reakcje emocjonalne, proste formy wyrażania emocji, egocentryzm, mała odporność na trudne sytuacje.

– Społeczna. Występuje tu niski poziom aktywności społecznej, mała samodzielność, nadmierne wymagania co do innych, nieodpowiedzialność, nieumiejętność długotrwałego wysiłku, by osiągnąć cel, wycofywanie się przy niepowodzeniach. Cleckley ukazuje nam zaburzoną psychikę charakteryzującą się trwałą niezdolnością do nawiązania głębokiej więzi uczuciowej, bezosobowy stosunek do seksu, brak poczucia winy, wstydu, odpowiedzialności. Dochodzi do tego zmienność, niezdolność do wyciągania wniosków, do wysiłku w dążeniu do celu. Konsekwencjami tego jest np. brak wykształcenia, stałych związków z ludźmi, zrywanie więzi małżeńskiej i rodzinnej. Góralski oceniając osoby niezdolne w tym przedmiocie wyróżnia osobowości:

– paranoidalną,

– niezrównoważoną,

– histeryczną,

– aspołeczną.

Istotne obowiązki małżeńskie i niezdolność ich wypełnienia.

Pora wreszcie określić czym są owe istotne obowiązki, których niemożność wypełnienia powoduje niezdolność do wyrażenia zgody małżeńskiej. Tradycyjny pogląd upatruje je w trzech dobrach małżeństwa: jedności, sakramentu i potomstwa. Poprzedni kodeks /1917r./ upatrywał w nich istotny przedmiot formalny zgody małżeńskiej i w przypadku pozytywnego wykluczenia którego z nich małżeństwo uznawano za nieważne. Sobór Watykański II uznał również dobro małżonków za istotne dobro małżeństwa, gdy określił je jako wspólnotę małżonków nakierowaną ku zrodzeniu i wychowaniu potomstwa /KDK n.48/. Również nowy kodeks /1983 r./ uznał to dobro za przedmiot konsensusu. Góralski te cztery dobra dzieli i określa jako:

a/ cele małżeństwa:

– dobro potomstwa,

– dobro małżonków,

b/ przymioty małżeństwa:

– dobro jedności,

– dobro sakramentu /kan.1056/.

Istotnych obowiązków należy upatrywać w celach małżeństwa, jednak ich zakres obejmuje także i przymioty. Wyrok z 1982 r. określił, że istotnymi obowiązkami małżeńskimi są:

a/ Obowiązek dzielenia daru miłości, który jest przeznaczony do zrodzenia i wychowania potomstwa.

b/ Obowiązek utworzenia i utrzymania wspólnoty małżeńskiej, która ma być jedna i nierozerwalna .

Należy zatem omówić każdy z istotnych obowiązków małżeńskich, uwzględniając i oceniając braki w tych dziedzinach.

a/ Dobro potomstwa. Niezdolność w tej kwestii różni się od impotencji, która jest uznana jako przeszkoda do małżeństwa. /kan. 1084 § 1/.Należy ona do sfery fizycznej, która nie ma wypływu na władze duchowe. Istnieją jednak stanowiska, które uznają tę niemoc jako przyczynę niezdolności do wypełnienia obowiązków małżeńskich, gdy jej podłożem jest psychika, co zgadza się z określeniem zawartym w omawianym kanonie. Kosowicz powołuje się na Huizinga i mówi, że „schorzenia psychiczne…powodują niezdolność przyjęcia praw i obowiązków małżeńskich, a także ich przekazania, zwłaszcza prawa do ciała”. To prawo może nie zostać zrealizowane np. w omawianym już homoseksualizmie przez zakłócenia sfery pożądawczej. Zaliczyć tu można również zakłócenia w sferze erekcji, ejakulacji czy waginizmu psychogennego. Mowa tu zatem o tzw. impotencji funkcjonalnej, której nie można zaliczyć do tej, jaką zawiera kanon 1084 § 1. Należałoby tu wrócić do przyczyn niezdolności, gdyż prawo do ciała może nie być zrealizowane z powodu aktów małżeńskich odbywanych nie na sposób ludzki, a więc:

– zadając ból,

– stosując przemoc i gwałt,

– okaleczając siebie itp.

Osoba tak postępująca, choć może odbyć normalny akt, jest niezdolna do wypełnienia obowiązku małżeńskiego, będąc niezdolną do daru miłości na sposób ludzki. Tenże sam autor za niezdolnych uważa tych, którzy wskutek zbyt silnych impulsów obsesyjno-determinujących dążą do przeszkodzenia w poczęciu przez:

– aborcję,

– zabicie życia narodzonego,

– pozytywne wykluczenie potomstwa /różne od symulacji konsensusu jako     swobodnego aktu woli/.

Omawiane dobro obejmuje zatem akty skierowane ku:

– prokreacji,

– ochronie życia poczętego,

– zrodzeniu,

– wychowaniu.

b/ Dobro małżonków. W zakres wypełnienia tego dobra można wliczyć dwa wymienione przez Kosowicza obowiązki:

– wspólnoty życia /consortium vitae/,

– wzajemne doskonalenie siebie. Wspólnota życia Wspólnota małżonków może powstać i realizować się jedynie dzięki wzajemnym relacjom międzyosobowym. Kosowicz jako przykład niezdolności w tej dziedzinie podaje schizofrenię. W schorzeniu tym wstępuje mocno posunięty egoizm, który stawia chorego w centrum świata. Niemożliwe w tym zaburzeniu jest dostrzeżenie drugiej osoby, a tym bardziej utworzenie wspólnoty życia. Ta antyspołeczna postawa charakteryzuje się brakiem kontroli postępowania, następuje także izolacja wyidealizowanego własnego życia oraz obrona wolności seksualnej. Chory narzuca swą wolę innym i jest przekonany o swojej racji. Odwołując się do św. Tomasza, który mówił, że wspólne życie polega na ukierunkowaniu się jednego człowieka ku drugiemu, widać jak bardzo ta choroba nie sprzyja temu ukierunkowaniu. Brak właściwych relacji może wynikać ze schorzeń, które powodują niemożność nawiązania relacji i stworzenia wspólnoty życia, a z drugiej strony mogą burzyć tę jedność. Nie chodzi nawet o jakieś doskonałe relacje, lecz o mniej doskonałe, polegające na znajomości istoty i wspólnoty małżeńskiej. Brak tych niezbędnych relacji jest jakby niemocą moralną, gdyż osoba taka nie może dać tego do czego chce się zobowiązać. Wspólnota ta powinna charakteryzować się równością praw obojga stron. Wyklucza się dominację, w której jedna osoba traktuje drugą jako narzędzie do swoich celów i to najczęściej seksualnych. A.Felice podaje dwie kategorie osób niezdolnych do utworzenia wspólnoty małżeńskiej.

– Ci, którzy z powodu stanu osobowości psycho-fizycznej nie są zdolni z racji psychonerwic, które niszczą więzi z innymi.

– Ci, których niezdolność wynika z lekkich ułomności. Tu schorzenia „polegają na braku umiejętności kierowania swoją osobowością w sprawach wolności wyboru i czynienia według dokonanego wyboru”. Do schorzeä niszczących consortium vitae zalicza się także obłąkanie. Istnieją różne definicje tej choroby, która charakteryzuje się wyolbrzymianiem normalnych przeżyć oraz z jakąś fiksacją wyszukiwaniem w zwykłych wydarzeniach urojonych myśli. Obłąkanie prześladowcze może budzić wrogość do współmałżonka, zaś obłąkanie zazdrości zawsze będzie niszczyło wspólnotę i codzienne współżycie. Osoby obłąkane nie ujawniają się szybko, ale można wywnioskować istnienie choroby z codziennego zachowania /przesada w zamykaniu drzwi, okratowanie okien, oddzielenie się od ludzi/. W ocenie sądowej stosuje się tu te same zasady ogólne jak przy chorobach umysłowych. Można również przytoczyć patologię seksualną, w której zbyt silny pociąg do osób tej samej płci jak w homoseksualizmie, czy w innych stanach, nie dający się opanować, przy dużym zaawansowaniu, czyni osobę niezdolną do wierności małżeńskiej. Innymi schorzeniami są obsesje, natręctwa, które zaburzają działanie rozumu i woli. Osoba nie może skoncentrować się na przedmiocie zgody, ocenić go i wybrać

Duże nasilenie uniezdalnia także do utworzenia wspólnoty małżeńskiej, gdyż myśli są pochłonięte zupełnie czymś innym. Podgrupą są tu psychastenie, czyli psychonerwice powodujące wzmożoną skłonność do rozważań, trudności w decydowaniu i brak pewności siebie. Wzajemne doskonalenie siebie. Czynnikiem koniecznym do wzajemnego doskonalenia siebie jest miłość małżeńska, obejmująca wzajemne zrozumienie, tolerancję, służbę drugiej osobie i zaufanie. Trzeba by znowu rozważać schorzenia, by wykazać, że mają one przeciwne działanie niż omawiany obowiązek małżeński. Przykładem może być tu alkoholizm, w którym występuje tzw. ubytek osobowości moralnej tzn. oceny etycznej. Bilikiewicz w powstałym u alkoholika zwyrodnieniu etycznym upatruje brak wzajemnego doskonalenia się małżonków. Wspomniana wyżej miłość małżeńska należy również do istoty małżeństwa, ale rozumiana nie afektywnie, lecz efektywnie tzn. jako wzajemne dawanie się we wspólnocie małżeńskiej.

c/ Dobro jedności. Obowiązek ten obejmuje wierność małżeńską. Niezdolnością w tym względzie będzie więc niemożność dochowania wierności z powodu na przykład wzmożonego popędu. Taki popęd, będąc nieprzezwyciężalnym zmusza kontrahenta do:

– stosunków cielesnych z innymi osobami /nimfomania/,

– stosunków nie ukierunkowanych na zrodzenie potomstwa /sodomia, oralitas sexualis, zoofilia/,

– aktów i przedmiotów różnych od cielesnych stosunków /scoptophilia, masturbatio, felicimus, coprophilia/.

d/ Dobro sakramentu. Ten obowiązek zawiera w sobie dochowanie dozgonnej wierności umowy małżeńskiej. Niezdolnym jest ten, który wykazuje zdolność w trzech poprzednich dobrach, lecz tylko przez pewien czas.

Typ osobowościowy specjalisty ds. Public Relations, a realny obraz rzecznika prasowego jednostki penitencjarnej

Grupa II – cechy osobowościowe.

  • trafnie wychwytuje sprawy aktualne i wie, czym interesują się dziennikarze i jak oni pracują. Można by optować za umieszczeniem tej cechy w grupie pierwszej. Osobiście jednak uważam, że jest to cecha osobowości, gdyż bliższa jest i wynika z potocznie rozumianej inteligencji, niż wynikać może z wyuczenia. Ponadto wynikać może z ogólnie rozumianego oczytania, zdolności do obserwacji i właściwego wyciągania wniosków z tego co pisze prasa (i jak pisze), a także z tego co dostrzegamy i słyszymy w mediach audiowizualnych. Unikam w tym miejscu ocen, czy wszyscy rzecznicy jednostek okręgu łódzkiego dysponują takimi zaletami osobowościowymi, gdyż wkraczałoby to w niebezpieczne obszary opinii quasi – służbowej, a te zastrzeżone są dla bezpośrednich przełożonych.
    • potrafi dobrze obchodzić się z dziennikarzami oraz członkami własnej organizacji. By zapewnić te cechę osobowościową należy po prostu spełnić podstawowe, elementarne kryterium bycia człowiekiem kulturalnym. Nie ma podstaw by sądzić odmiennie o osobach powołanych na stanowiska kierowników działów penitencjarnych.
    • jest twórczy, elastyczny, ma poczucie humoru. W tym miejscu trzeba by było zastanowić się lub rozpytać Dyrektorów jednostek, czy dokonując wyboru osoby na przedmiotowe stanowisko – biorą pod uwagę wymienione cechy osobowościowe, jako warunkujące, między innymi, powierzenie tego stanowiska. Zakładając uczciwy i rzetelny dobór kadr, wykluczając sytuacje uwzględniania sympatii i antypatii osobistych, wszelkich nacisków ze strony wyższych przełożonych i wszelkich innych nieformalnych czynników, które mogłyby mieć wpływ na decyzję personalną – stwierdzam z całym przekonaniem i mocą mojego doświadczenia, że Dyrektorzy uwzględniają wymienione cechy osobowościowe kandydata jako zasadnicze dla właściwości wyboru. Z reguły osoby o zdolnościach kreatywnych zostają kierownikami działów penitencjarnych, bo przecież tylko takie osoby dają szansę Dyrektorowi na potencjalny „sukces” jednostki i ma to znaczenie zasadnicze. Elastyczność z kolei pozwala na trwanie w stresującej kierownika sytuacji, działania na „dwóch frontach”, z czego także zdają sobie sprawę przełożeni. Poczucie humoru jest natomiast niezbędne do nawiązania podstawowego kontaktu interpersonalnego z osadzonymi, którzy zdecydowanie bardziej lubią funkcjonariuszy dysponujących tą cechą niż, tych którzy są jej wyzbyci. Zapewne dlatego, że kontakt z wesołym, żartującym funkcjonariuszem jest ożywczym przerywnikiem nudnego dnia izolacji więziennej. Taki kontakt rozbija, choćby na krótko jałowość, bezbarwność i smutek kontaktów występujących zwykle w społeczności więziennej. Wszystko to uzasadnia twierdzenie, że kierownicy penitencjarni, jeśli zostali dobrani zgodnie ze sztuką doboru kadr kierowniczych, dysponują ww. cechami osobowościowymi.
    • jest gotów działać także poza regularnym czasem pracy. Dysponowanie taką cechą przez funkcjonariuszy SW jest oczywiste, gdyż godzenie się na taką ewentualność jest wpisane jak gdyby do katalogu cech osoby składającej akces do pracy w służbie mundurowej. Wynika to zarówno z przyjmowanych świadomie obowiązków wynikających z pragmatyki zawodowej, jak i z tkwiącej w społecznej świadomości NORMY –

Mundur = poświęcenie = nienormowany czas pracy.

W rzeczywistości sytuacja nie wygląda dokładnie jak we wskazanej normie funkcjonującej w świadomości społecznej, ale jest do niej bardzo zbliżona.

Właściwości niezdolności do wypełnienia istotnych obowiązków małżeńskich

fragment pracy mgr Zaburzenia psychiczne w wyrażeniu zgody małżeńskiej

Do cech charakterystycznych dla niezdolności do wypełnienia istotnych obowiązków małżeńskich zalicza się:

a/ ciężkość,

b/ uprzedniość,

c/ trwałość,

d/ absolutność.

Ad. a/ Ciężkość. Ta właściwość odnosi się do anomalii psychoseksualnych czy też relacji międzyosobowych. nie jest dostatecznym dowodem stwierdzenie występowania tej cechy, lecz należy udowodnić jej ciężkość, czyli że występuje ona w stopniu poważnym.

Ad. b/ Uprzedniość. Cecha ta dotyczy czasu występowania omawianej niezdolności. W grę wchodzą tu trzy okresy czasowe:

– przed wyrażeniem zgody,

– w trakcie wyrażania zgody,

– po wyrażeniu zgody.

W tej kwestii istnieją dwa zasadnicze poglądy:

– Pierwszy reprezentuje I.M.Pinto Gomez, który niezdolność uważa za uprzednią, gdy pojawiła się po ślubie, ale jej przyczyna istniała w momencie zawierania małżeństwa. Jako przykład podaje wyrok dotyczący kobiety, która po urodzeniu córki nie zgadzała się na współżycie z mężem. Przyczyną było, jak się okazało w trakcie procesu, tkwiące w kobiecej psychice przykre doświadczenie wywołane gwałtem. Małżeństwo uznano za nieważne. Za uprzednią nie będzie jednak uważana ta, która istniała w chwili zawarcia umowy. Dotyczy to pewnych usposobień, które są potencjalnymi chorobami, ale jako takie jeszcze nie występowały przy wyrażaniu zgody, gdyż nie było przyczyny wywołującej te choroby.

– Drugi reprezentuje Pompedda, który niezdolność uważa za uprzednią, gdy istniała w chwili zawierania małżeństwa. Niezdolnym jest więc ten, kto „zobowiązuje się do czegoś, czego nie jest zdolny wykonać teraz ani w przyszłości”. Niezdolność taka jednak nie pojawia się nagle, dlatego trzeba udowodnić jej istnienie przed i po wyrażeniu zgody.

Ad.c/ Trwałość. Właściwość ta podkreśla, że nie chodzi tu o jakąś chwilową niedyspozycję, lecz pewnego rodzaju stałą, nieusuwalną niezdolność do pokonania przez przeciętnego człowieka. W tej kwestii powstaje jednak pytanie, czy za niezdolnego należy uważać takiego nupturienta, który charakteryzuje się aktualną niezdolnością, która po jakimś czasie lub przy zastosowaniu pewnych środków minie, czyniąc tę osobę zdolną pod względem wypełnienia obowiązków małżeńskich? Góralski w odpowiedzi proponuje rozróżnienie obowiązków na:

– Negatywne /wierność/. W stosunku do nich trwałość nie jest konieczna. Wynika to z istnienia w orzecznictwie zasady, która mówi, że zakaz prawa negatywnego obowiązuje zawsze tzn. w każdym momencie.

– Pozytywne /powinności seksualne i poza seksualne /. Charakteryzują się tym, że wiążą zawsze, lecz nie ustawicznie /nie w każdym czasie/. Niezdolnym jest więc ten, kto nigdy nie może ich wypełnić, bo nie mógłby ich spełnić w momencie, w którym wreszcie by obowiązywały. Kryterium do uznania niezdolności jest tu zatem częstsze występowanie momentów wypełnienia obowiązków od momentów zdolności nupturienta do ich wypełnienia. Żurowski podaje tu dwa aspekty:

a/ Zdolność woli do przyjęcia zobowiązań na przyszłość. W tym punkcie podkreśla, że jeżeli niezdolność będzie czasowa, dająca się wyleczyć, nie będzie powodowała nieważności zgody małżeńskiej. Można bowiem zobowiązać się do czegoś, do czego będzie się zdolnym po wyleczeniu.

b/ Faktyczna niezdolność do wypełnienia zobowiązań, występująca jako stała i zwykłymi środkami nieusuwalna. Autor ten podaje tu, że można się zobowiązać do czegoś, by zrobił to „jutro”, gdy „dziś” nie jest się zdolnym do wypełnienia umowy np. przez zmęczenie. Rozważając problem można zauważyć trzy opinie co do omawianej niezdolności:

a/ Niezdolność nie musi być trwała z wyjątkiem obowiązku dotyczącego bonum prolis /akty małżeńskie/.

b/ Niezdolność musi być trwała w stosunku do wszystkich obowiązków małżeńskich.

c/ Niezdolność nie musi być trwała w odniesieniu do żadnego z obowiązków. Wystarczy, żeby istniała w chwili zawierania umowy, aby małżeństwo było nieważne.

Oceniając, trzeba powiedzieć, że pierwszy i trzeci pogląd jest podobny /omijając wyjątek/. Trwałość polega na nieusuwalności zwykłymi i godziwymi środkami. Jeżeli da się ją usunąć na moment zawarcia umowy, niezdolność ta nie jest prawdziwa, o czym mówi wspomniany wyżej Żurowski. Góralski przytacza wniosek Stankiewicza dotyczący jednego z Wyroków, że skoro w kanonie nie ma wzmianki o trwałości niezdolności do wypełnienia obowiązków małżeńskich, to raczej trzeba skłaniać się przy wyrokowaniu ku jej ciężkości, niż ku nieusuwalności.

Ad. d/ Absolutność. Pojawia się tu termin relatywność niezdolności do małżeństwa. Chodzi o to, czy ktoś jest niezdolny do określonego małżeństwa, czy do małżeństwa w ogóle. Gdyby uznano niezdolność do określonego małżeństwa, to tym samym uznano by „koncepcję małżeństwa uzależniającą jego ważność lub nieważność od pomyślnych lub też nie losów samej wspólnoty małżeńskiej”. Ważnym jest tu, aby nie pomylić przedmiotu małżeństwa, którym jest sama osoba, z przedmiotem zdolności do podjęcia obowiązków, która wynika z umowy małżeńskiej. Relatywność przyjęta w kanonistyce oznaczałaby zawieszenie ważności umowy do czasu uformowania się wspólnoty małżeńskiej.

Określenie niezdolności do wypełnienia obowiązków małżeńskich

fragment pracy mgr Zaburzenia psychiczne w wyrażeniu zgody małżeńskiej

Kanon 1095 w numerze 3 podaje, że niezdolnymi do zawarcia małżeństwa są ci, którzy „z przyczyn natury psychicznej nie są zdolni podjąć istotnych obowiązków małżeńskich.” Norma ta zawiera w sobie jakby stronę praktyczną konsensusu małżeńskiego. Cały problem polega na tym, że ktoś może posiadać używanie rozumu wystarczające do wyrażenia zgody i właściwie rozeznaje się w istotnych sprawach dotyczących małżeństwa, lecz niestety nie jest w stanie wypełnić obowiązków małżeńskich. Ta niezdolność powinna wynikać, jak podaje kanon, z przyczyn natury psychicznej. Podczas formułowania tej normy borykano się z trudnościami. Sukcesywnie dodawano coraz to szerszy wymiar określeniu przyczyny tych niezdolności. Początkowo do przyczyn zaliczano psychoseksualne, później anomalie psychiczne, aż wreszcie powstało dzisiejsze określenie „przyczyn natury psychicznej” *1. Anomalie psychiczne, choć były brane pod uwagę przy tworzeniu kanonu, Góralski podkreśla, że nie mogą być identyfikowane z określeniem „przyczyny natury psychicznej”. Człowiek podlega bowiem pewnym prawom etycznym, które go determinują i są pewną normą etyczną. Nam jednak chodzi o stałą dyspozycję /habitus/, różną od etycznej determinanty. Tenże autor zalicza zatem do przyczyn niezdolności do wypełnienia obowiązków małżeńskich anomalie, które niszczą realizację wspólnoty całego życia /relacje międzyosobowe/. Uważa także, że omawiany kanon wybiega jednak dalej i dlatego do przyczyn natury psychicznej włącza także poważne zakłócenia osobowości. W zakres kanonu wchodzą więc przyczyny pochodzenia tak psychiatrycznego, jak psychologicznego. Już prawo rzymskie podkreślało, że coś nie może być przedmiotem zobowiązania, gdy jest niemożliwe do realizacji. Dekretyści z tej starożytnej zasady: „Ad imposibile nemo tenetur” uczynili zasadę kanoniczną. „Nemo potest ad imposibile obligari”. Trzeba jednak w tej sprawie dodać zdanie papieża Jana Pawła II zawarte w Rocie Rzymskiej z lutego 1987 r., gdzie podaje:

a/ Należy odróżnić trudności od niezdolności psychicznych, gdyż tylko niezdolność czyni małżeństwo nieważnym.

b/ Jedynie obecność poważnej anomalii czyni małżeństwo nieważnym.

Zatem trudności psychiczne, pojawiające się w realizacji celów małżeńskich, nie powodują jego nieważności. Mogą jedynie zmusza do wyrzeczeń na rzecz dobra małżonków i wychowania potomstwa. Podając wstęp do całości tego problemu można wymienić za Steuden następujące elementy, które owa niezdolność obejmuje:

– wyłączność i nierozerwalność,

– wzajemną pomoc,

– zrodzenie i wychowanie potomstwa .

Podsumowując określenie kanonu 1095 n. 3 można przytoczyć zdanie Pompeddy, który uważa termin „przyczyna natury psychicznej” za niefortunny, gdyż eliminuje inne przyczyny omawianej niezdolności. Argumentem na to jest występowanie realnej niezdolności kontrahenta. Kanon nie mówi czy konieczne jest istnienie stanu chorobowego psychiatrycznego lub psychologicznego. Uważa, że w przyszłości Dekretyści zaliczą do przyczyn natury psychicznej każdy stan różny od normalnego. Powstaje pytanie czy do tych przyczyn można zaliczyć skłonności naturalne, fałszywe przekonania, skłonność niepohamowaną do gier hazardowych . Pojawił się także problem autonomii niezdolności do wypełniania obowiązków małżeńskich jako tytułu nieważności małżeństwa. W tej kwestii istnieją trzy zasadnicze nurty:

a/ „Incapacitas” nie jest odmiennym tytułem od „defectus consensus”. Wynika to z tego, że gdy brak jest przedmiotu zgody, nie może istnieć i sama zgoda. „Nawet jeśli jej wyrażenie było poprawne…zgoda taka będzie bezprzedmiotowa, a akt pusty”. Brak przedmiotu zgody wynika z niezrozumienia natury małżeństwa, jego obowiązków lub własnej niezdolności do ich wypełnienia.

b/ „Incapacitas” należy odróżnić od „defectus consensus”, Argumentem na taką tezę jest to, że ta niezdolność nie zależy od zakłóceń intelektualno-wolitywnych. Raczej pochodzi ona ze sfery psychoseksualnej czy osobowościowej. Dlatego oba tytuły mogą istnieć równocześnie, gdyż występuje niezdolność przekazania i przyjęcia przedmiotu zgody.

c/ Jeżeli „incapacitas” nie utożsamiać z „defectus consensus” to jest ona brakiem, który polega na niemożności dysponowania przedmiotem zgody. Oceny tych nurtów dokonał I.M.Pinto Gomez, który wskazał, że oba tytuły dotyczą różnych przedmiotów i mają różne źródła:

a/ „Defectus consensus” obejmuje aspekt aktywny, gdyż nupturient chce przekazać prawa małżeńskie i to dotyczy aktu woli.

b/ „Incapacitas” dotyczy zaś przedmiotu zgody, którym jest sam kontrahent. Mamy tu więc aspekt bierny.

Podsumowując tenże autor mówi, że mimo zbieżności obu   tytułów z racji głębokiej jedności człowieka, autonomia ich nie jest zakwestionowana.